Archiwum tagu | "muzyka"

Justyna Kopania – „Carmen” (część VI)

środa, Czerwiec 2, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część VI)

19 Sierpnia 2003 roku. Podobno krzyczę – a przecież milczę… ukrywając twarz, za wachlarzem. Milczę, bo moje słowa ranią… czy nie wydając z siebie głosu… też mogę ranić ?! Krzyki duszy są przecież… nieme… niesłyszalne… jak herbata w porcelanowej filiżance… ona… ta… filiżanka… ta… herbata… ona… też z siebie głosu nie wydaje… A jest przecież. […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

czwartek, Maj 27, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

19 Sierpnia 2003 roku. Tym razem… Tym razem… to On, był zrozpaczony… Jak ona – kiedyś… Tym razem… to Ona – Carmen… Paliła cygaro… Nad jej głową dym się unosił… Tym razem, to On… zerwał dla niej… zielone jabłka.. w sadzie… popielniczki nie było… na stole… stłukła ją poprzednim razem… by cygar,  więcej nie palił… […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część IV)

niedziela, Maj 23, 2010

Brak komentarzy

21 Sierpnia 2003 roku. Stała tam…. Stała na scenie życia…. jak esencja najlepszej herbaty… w czajniczku… na tamtym stole… zobacz… tam jest ten czajnik… w środku, w nim…esencja… widzisz?! Carmen… Na tle czerwonej kotary… Nadającej jej ciału… blasku pożądania… ciepła… nagości… Oświetlały ją… teatralne lampy… ona patrzyła … na Ciebie… Spokojnie. Dojrzale… – jak… Jak […]

Czytaj całość...

„Zagrajmy motylom” – Elżbieta Giza

poniedziałek, Maj 17, 2010

Brak komentarzy

„Zagrajmy motylom” – Elżbieta Giza

ZAGRAJMY  MOTYLOM Pytasz mnie dlaczego me tchnienia mają barwę Nieba ? A tchnienia moje znasz przecież – motyle w ich nazwie. Niebo użyczyło im barw swoich i świat błękitem zasłoniły. Inne być nie mogą , bo to Straż Niebna a straż piękna być musi. Innych motyli na Niebie nie spotkasz i innych barw nie dostaną. […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część III)

niedziela, Maj 16, 2010

Brak komentarzy

Jak obiecałam – kolejny wiersz z cyklu „Carmen”… 19 Sierpnia 2003 roku. Przechyliła głowę do tyłu… Ugodzona w szyję nożem… przez… Carmen. Na jej twarzy była gorycz, ból… cierpienie… połączone z pewnego rodzaju wyrafinowaniem. Zastygła w bezruchu, jak posąg… Rzeźba… Jak… źdźbło… źdźbło – zasuszonej trawy… w tamtym wazonie… widzisz ?! Milczała, a mówili, że krzyczy… […]

Czytaj całość...

Elżbieta Giza – … z Wiolonczelą…

środa, Maj 12, 2010

Brak komentarzy

Elżbieta Giza – … z Wiolonczelą…

ROZMARZENIE Z WIOLONCZELĄ Pękło me serce przy Tobie i grać już zaczęłam inaczej. W trzymaniu miałam swe dźwięki , lecz ulatywać zaczęły. Delikatnie trzymałam się swej myśli przy Tobie, a dźwięki leciały do Ciebie leciały. Nie patrzę na świata szum ja szum mam w swej głowie. Szum morza przy Tobie. Widziałam Cię boso na plaży […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część II)

wtorek, Maj 11, 2010

Brak komentarzy

Oto dalsze losy  Carmen z cyklu wierszy napisanych piórem Pani Justyny Kopani… 27 Sierpnia 2003 roku. Tego dnia… W jej oczach… był ogień. Na jej twarzy pogarda. Szyję, miała wygiętą… Jak łabędź… Rękę do góry uniosła… chwytając nóż… z tamtego stołu… ubrana w czerwoną suknię… zlewała się z teatralną  kotarą, zza której… wychyliła się nagle… […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część I)

piątek, Maj 7, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część I)

Carmen… Rok 2003.Na początku był chaos. Chaos  – moich myśli. Te myśli… prześcigały się w swoim powstawaniu, zastępując jedna – drugą… jakby rywalizowały  pomiędzy sobą o to, która z nich jest lepsza. Był listopad poprzedniego roku. Stałam przed sztalugą, na której było czyste płótno. Zamknęłam oczy…- wyciągając dłonie do tego płótna. I dłonie zatrzymały się […]

Czytaj całość...

Zakochane Skrzypaczki – ELŻBIETA GIZA

czwartek, Kwiecień 15, 2010

Brak komentarzy

Zakochane Skrzypaczki – ELŻBIETA GIZA

ZAKOCHANE  SKRZYPACZKI Dostojność w kochaniu naszym , a skrzypce nam miłość dały. Te piękne miłosne instrumenty tuleniem naszym do serc i twarzy naszych. Ciepło i chłód nasz połączony . Radość i smutek , miłość i gniew wylewa się z nas w graniu naszym. Oderwaniem od świata naszego jesteśmy ubrane w nasze z kwiatami kapelusze. Dostojną […]

Czytaj całość...

„Mój Saks” Elżbieta Giza

poniedziałek, Kwiecień 12, 2010

Brak komentarzy

„Mój Saks” Elżbieta Giza

MÓJ SAKS Ubrałam na siebie swoje błękity, ubrałam na siebie swoje fiolety i cała ma dusza w kolorach swych grała dla Ciebie. Mój saks mieszał się z seksem, i ciałem jednym byliśmy. To Tobie me dźwięki posyłam w swych marzeniach miłosnych.’ Trzymam go mocno przy sercu – odpływam ze świata. Pajęczyną oplotłeś mnie na zawsze […]

Czytaj całość...