Archiwum tagu | "Justyna Kopania"

Justyna Kopania – „Carmen” (część VII)

poniedziałek, Czerwiec 21, 2010

Brak komentarzy

30 Sierpnia 2003 roku. I… I zobaczyłam ją wtedy… gdy ręce słońca, pieściły jej twarz… niczym Twoje dłonie. Odchyliła lekko , do tyłu… głowę… poddając się… dotykowi rąk słońca. Wyglądała jak wino. Najlepsze… Najszlachetniejsze, najstarsze… delektowałeś się nią… jak tym winem… jak tytoniem… jak rzeźbą… bojąc się… spróbować jej… myśląc, że… pokruszy się… jak suszony […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część VI)

środa, Czerwiec 2, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część VI)

19 Sierpnia 2003 roku. Podobno krzyczę – a przecież milczę… ukrywając twarz, za wachlarzem. Milczę, bo moje słowa ranią… czy nie wydając z siebie głosu… też mogę ranić ?! Krzyki duszy są przecież… nieme… niesłyszalne… jak herbata w porcelanowej filiżance… ona… ta… filiżanka… ta… herbata… ona… też z siebie głosu nie wydaje… A jest przecież. […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

czwartek, Maj 27, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

19 Sierpnia 2003 roku. Tym razem… Tym razem… to On, był zrozpaczony… Jak ona – kiedyś… Tym razem… to Ona – Carmen… Paliła cygaro… Nad jej głową dym się unosił… Tym razem, to On… zerwał dla niej… zielone jabłka.. w sadzie… popielniczki nie było… na stole… stłukła ją poprzednim razem… by cygar,  więcej nie palił… […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część IV)

niedziela, Maj 23, 2010

Brak komentarzy

21 Sierpnia 2003 roku. Stała tam…. Stała na scenie życia…. jak esencja najlepszej herbaty… w czajniczku… na tamtym stole… zobacz… tam jest ten czajnik… w środku, w nim…esencja… widzisz?! Carmen… Na tle czerwonej kotary… Nadającej jej ciału… blasku pożądania… ciepła… nagości… Oświetlały ją… teatralne lampy… ona patrzyła … na Ciebie… Spokojnie. Dojrzale… – jak… Jak […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część III)

niedziela, Maj 16, 2010

Brak komentarzy

Jak obiecałam – kolejny wiersz z cyklu „Carmen”… 19 Sierpnia 2003 roku. Przechyliła głowę do tyłu… Ugodzona w szyję nożem… przez… Carmen. Na jej twarzy była gorycz, ból… cierpienie… połączone z pewnego rodzaju wyrafinowaniem. Zastygła w bezruchu, jak posąg… Rzeźba… Jak… źdźbło… źdźbło – zasuszonej trawy… w tamtym wazonie… widzisz ?! Milczała, a mówili, że krzyczy… […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część II)

wtorek, Maj 11, 2010

Brak komentarzy

Oto dalsze losy  Carmen z cyklu wierszy napisanych piórem Pani Justyny Kopani… 27 Sierpnia 2003 roku. Tego dnia… W jej oczach… był ogień. Na jej twarzy pogarda. Szyję, miała wygiętą… Jak łabędź… Rękę do góry uniosła… chwytając nóż… z tamtego stołu… ubrana w czerwoną suknię… zlewała się z teatralną  kotarą, zza której… wychyliła się nagle… […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część I)

piątek, Maj 7, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część I)

Carmen… Rok 2003.Na początku był chaos. Chaos  – moich myśli. Te myśli… prześcigały się w swoim powstawaniu, zastępując jedna – drugą… jakby rywalizowały  pomiędzy sobą o to, która z nich jest lepsza. Był listopad poprzedniego roku. Stałam przed sztalugą, na której było czyste płótno. Zamknęłam oczy…- wyciągając dłonie do tego płótna. I dłonie zatrzymały się […]

Czytaj całość...

JUSTYNA KOPANIA

wtorek, Kwiecień 27, 2010

Brak komentarzy

Moje myśli szumią. Jak… – jesienne liście… Miotane przez wiatr… – po chodniku. Szumią… – szeleszcząc. Szeleszcząc… – szumią. Słyszysz…?! Wiatr ustaje. Liście milkną. Leżą. Myśli. Myśli nadal … Szumiąc…– szeleszczą. Szeleszcząc… – szumią. Próbuję uspokoić je. Złapać. Schwytać. Wyrzucić. Ale… Myśli… Szum. Szelest. Są szybsze od moich dłoni. Czy myśli… –  które… Szumią… – […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania

środa, Luty 3, 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania

Sztuka dla każdego jest czymś innym, każdy inaczej ją czuje, rozumie … Każdy inaczej odbiera ją. Dla mnie sztuka jest azylem, życiem, sensem, najlepszym cygarem, dobrą mocną herbatą, mocnym tytoniem, muzyką, poezją…. spojrzeniem na świat, na to, co mnie otacza, na ludzi, których spotykam…, kroplami deszczu, pełnią księżyca, jesiennymi liśćmi, ziarnkiem piasku…,rwącym , porywającym nurtem […]

Czytaj całość...