Składnia Przezroczysta Jan Wieczorek

wt, Paź 27, 2009

Aktualności

Składnia Przezroczysta Jan Wieczorek

Sposób podejścia do pracy malarskiej jest w moim przypadku wypadkową wielu naleciałości, związanych z tradycją malarstwa; poszczególnymi kierunkami w obrębie kultury europejskiej, jak i też kultury globalnej. Przez lata inspirowały mnie przedstawienia tzw. ”kultur prymitywnych”: ornamentyka, figuratywność, kolory, malunki rentgenowskie. Z drugiej strony zawsze ceniłem malarstwo współczesne, za odwagę dokonywania eksperymentów oraz transgresje promieniującą na inne dziedziny życia. – Malarstwo konwencjonalne uważam, za szczytowe osiągnięcie, lecz tylko w odniesieniu do sposobu narracji epok uprzednich.Stykając się ze światem współczesnym nie odczuwam, szczególnej więzi z czasem minionym, podobnie rzecz dzieje się nie tylko w zakresie malarstwa, ale i przykładowo w odbiorze literatury. Trzeba znać klasyków niemniej jednak wspólny język dzieli się z sobie równoległym pokoleniem, dlatego nie mam ulubionego malarza, nie jestem zdeterminowany naśladownictwem czyjejś maniery, choć istnieją autorzy przekazujący bardzo wiele, którym niewątpliwie należy się szacunek.

Malarstwo? Traktuje jako jeden ze sposobów wyrazu, dlatego nie skupiam się na samej formie, ale przeważnie na sensie przekazu treści poza malarskich. Te idee, równie dobrze można przekazywać za pomocą innych nośników: rozmowa, fotografia, film, publicystyka i wiele innych. Forma nie jest rzeczą najbardziej istotną, wielu twórców zapomina o tym. Można dokonać „wielkich rzeczy” jednak, gdy nie mają one w sobie mocy pokonywania własnych granic, to czy można wierzyć, że cokolwiek przełamuje kanony?  Od stanu transgresji, zaczyna się wyczulenie na innowacje, twórca zaczyna być barometrem rzeczywistości, a nie przykładowo doskonale wyćwiczonym w szkole: rysownikiem, malarzem czy artystą plastykiem…

Inicjujące jest myślenie! – Myślenie będące specjalizacją ludzkości przebywa w środku i na zewnątrz, wybiega w przód, analizuje przeszłość i teraźniejszość jest podstawowym czynnikiem wyróżniającym nas w tym świecie. Przypadkowe plamy barwne lub monochromatyczne, układają się niekiedy w dziwne mozaiki, wystarczy, że wyczulony na wieloznaczności mózg, zacznie układać puzzle, a stąd już bardzo blisko do oryginalnych przedstawień.

Aby zrozumieć człowieka, trzeba poznać jego sposób, wartościowania, tożsamość i inne banalne czy niebanalne zagadnienia. Żeby poznać twórcę, trzeba dotrzeć do wielu miejsc, w których ten przystawał, by kontemplować to, czego być może on sam jeszcze nie pojmuje.

Wiele moich obrazów w pierwszym etapie zespalałem mentalnie w zadaną przez rzeczywistość i podświadomość myśl przewodnią. Bywało, że do malowania w tym czasie wykorzystywałem płyty, które przy wymianie okien, okoliczna ludność traktowała za odpad. Industrialne „podobrazia” w celu termoizolacji pokrywane były przez robotników z okresu PRL losowo czarnym spoiwem. Tego typu faktura (lepik, płyta, wiór) wyłaniająca się z bliskiej mi środowiskowo rzeczywistości, stanowiła dosadniej o mym życiu, niźli cukierkowate idylliczne obrazki z miejsc, których nie podchwyciłem.

Synteza bezwiednego konturu w logiczną całość, nie jest czymś trudnym. W etapach poprzedzających malowanie obrazów, szkicowałem rysunki faktury skalnej, były to zarysy skał przeznaczone do przewodników wspinaczkowych. Ważne w tych rysunkach było, aby zwrócić uwagę nie tylko na bryłę skały, jak przy rzeźbie, ale i na jej cechy szczególne: fakturę (rysy, okapy, załupy, krawądki, stopnie itd.)

Gdy dysponowało się już umiejętnością poruszania w tego typu przestrzeni, człowiek – wspinacz, mógł wprowadzić na rysunek linię drogi skalnej, którą wcześniej pokonał. Tym samym skała zyskiwała obok naturalnej rzeźby rysunku, również i rysunek ludzki, ślad mentalny – przezroczysty, w którym bywa, że przemieszczał lub aktualnie porusza się ludzki obiekt. Taki ślad ma swój stan – mapę; składa się na nią cały układ chwytów i stopni, bez tego zapisu w głowie przykładowo wspinacz, ma o wiele mniejsze szanse na przejście konkretnej połaci skalnej.

Przewodniki wspinaczkowe zawierają rysunki wedle, których ciało ludzkie ma przygotować się do skalnego baletu. Niekiedy bywa tak, że zanim człowiek wejdzie w skalę, jeszcze pod jej podstawą wymachuje rękoma, wygina ciało, patrząc jednocześnie w górę na poszczególne fragmenty skały. Ta symulacja, to nic innego jak układanie w mózgu mapy konkretnej drogi, jest to patent, na to jak tą drogę pokonać, dopiero później następuję  rzeczywisty atak.

Jeden z najwybitniejszych himalaistów Reinhold Messner, w filmie Wernera Herzoga pt.: Gasherbrum – lśniąca góra (Gasherbrum – Der leuchtende Berg, 1984). Stwierdził, że w Himalajach wśród tych niebotycznych wierzchołków zostawił po sobie ascetyczne linie, które są fizycznie niewidzialne, lecz wciąż tam są; to po nich wędrowały jego myśli i ciało. Siec mentalnej grafiki jest obecna w doświadczeniu każdego człowieka, mamy swoje niewidzialne trakty, przekątną życiową, drogę do pracy, drogę GPS podczas jazdy samochodem, nad głowami widzimy smugi kondensacyjne samolotów.

Opis prac z zastosowaniem składni przeźroczystej

Mobil:1/Dokąd idziesz nadziejo moja miła: Życie ludzkie oparte jest na nietrwałych fundamentach, wartości materialne i konsumeryzm nie dają zadowolenia tym, którzy się im poddają. Rozpad i agonia dwa kroki, które znaczą nieuchronność, 2/Niebieski sen Hitlera o 1000-letniej Rzeszy: Adolf Hitler miał marzenie, które opacznie zinterpretował, chciał widzieć Królestwo, przepowiedziane w Objawieniu św. Jana. Nadczłowieczeństwo Hitlera i jego marzenia doprowadziły do jednej z największych tragedii ludzkości, 3/ Jeleń na Postmodernistycznym Żerowisku: Postmodernizm – lamus, ogromne wysypisko ofert i rozmaitych subiektywnych tożsamości, mozaikowy pokarm pop-kulturowego odbiorcy, 4/Dziecko technosfery: Człowiek współczesny jako wytwór materialnej cywilizacji technicznej.

To świadome wciąganie plam barwnych w złożone przedstawienia i to na czterech poziomach linearnych: poziom, pion, poziom, pion. Elementem wyjściowym był poziom pierwszy pt.: Dokąd idziesz nadziejo moja miła! W tym czasie de facto myślałem, nad namalowaniem takiego wizerunku: odchodzące gdzieś hen w nieokreślone miejsce nogi  i pytanie implikacja, dokąd kroczą? Tytuł jest wydźwiękiem z III symfonii Mikołaja Henryka Góreckiego, jakby frazą muzyczną do słów z Lamentu Świętokrzyskiego: „Bo już idziesz ode mnie nadziejo moja miła”. Ze świadomością tych treści, pewnego dnia ujrzałem niemal gotowy układ plam, zespalający się wedle tej intytulacji. Mobil szkicowałem  kredą na czarnym lepiku, aby w sposób nade wszystko otwarty namalować jeden pełny obraz, który po obrocie o kąt 90 stopni, będzie zmieniał własny kod nadania, na bazie tych samych przedstawień. Mobil przechodził poprzez szkic i malowanie w wahadłowym ustawicznym obracaniu. Zatem można eksponować go na cztery różne sposoby, jednak najważniejsza jest linia mentalna, która wydobyła na wierch  kolejno:

1/Odchodzące nogi,

2/Kontur postaci Hitlera

,

3/Jelenia spożywającego pokarm z ogromnego kubła

4/ postaci rodem z rzeczywistości wirtualnej tzw. Dziecko technosfery.

W mobilu można także doszukiwać się elementów: abstrakcji, konceptualizmu, dadaizmu; jednak bazą wyjściową był obraz mentalny analogiczny do przypadku „Śpiącego Rycerza” z Giewontu.

Kiedy przestaną mieć ludzie serca, A zaczną mieć procesory, 1998r.,

Społeczeństwo i poszczególne jednostki zaczynają naśladować byt industrialny. Maszyny, komputery stały się inspiracją dla milionów. Pracujemy jak komputery, kochamy jak komputery, postrzegamy świat jak maszyny. Rozkład naszego dnia jest jak najbardziej techniczny.

Kiedy przestaną mieć ludzie serca, a zaczną mieć procesory. Ten malunek należy traktować jak „klatkę”. Obraz był rozrzucony natchnieniem, to synteza poszczególnych figur w nowe gotowe elementy, cywilizacyjne landszafty, o których m.in., permanentnie wspominał Stanisław Lem.

Święta Krowa. 2000r.,

W społeczeństwie polskim podobnie jak w dalekiej i odległej kulturowo Indii, napotyka się na tzw. świętości – nietykalne fenomeny, które nie podlegają niczyjemu osądowi, ani jakiejkolwiek krytycznej analizie, są świętymi krowami. Generalnie jednak ludzkość z destrukcyjnego sposobu wartościowania życia, które prowadzi do zła, uczyniła złotą zasadę, czyli nietykalna świętą krowę. – Tu chciałem oddać zjawisko za pomocą form kubistycznych jakbym palcem ciapnął poszczególne cegiełki ku innemu polu (jak się, to dziś stosuje przy monitorach czułych na dotyk), które ułoży się w sylwetę byka symbolizującego demona ubranego w świętość.

World Trade Centre the real Computer Game, 2001r.,

Świat wirtualny rodem z krwawych gier komputerowych wyprzedził rzeczywistość. Atak na WTC w ikonografii komputerowej, jako symbol tragedii naszych czasów.

WTC The Real Computer Game, Ma pewną dozę fragmentaryczną przeźroczystości. Mianowicie w lewym górnym narożniku widnieją linie byłego wysokościowca, który funkcjonował jako ikona (jeden z symboli miasta), a następnie runął pod wpływem ataku terrorystycznego w dół, zamieniając się w stertę krwawego gruzu. Takie ślady w powietrzu krzyczą, że wynika zmiana – nikną i „zostają”. Ludzka mapa otoczenia jest wciąż wystawiana na niespodzianki, dzisiejsze otoczenie bardzo prędko ulega zmianie. A.Tofler wspominał o tym w odniesieniu, do szybko powstających i umierających centr handlowo-finansowych. Ostatecznie „fantomowy” ślad tyczy się niemal wszystkiego. Nic stałego, jest jedną z cech przeźroczystości!


Zdzisław Beksiński, spojrzał na to poprzez makabryczność rozkładu ciała, z pod którego wyłaniają się kości i przeziera niczym przez ażurowe tło niewzruszony horyzont. Patrząc na człowieka np. na jego głowę (przezroczystość widoczna na co dzień) widzimy, że z pod skóry wyziera istota zbudowana: z  czaszki, szkieletu, ścięgien, to aż nadto poraża, dlatego większość z nas skupia się na powłoce zewnętrznej.

Gwiazdy Reality – The Stars of reality  2004r.,

Programy z gatunku reality stały się w ostatnim czasie bardzo popularne. Duża część widowni telewizyjnej odczuwa pragnienie podglądania ludzi, którzy są w stanie obnażyć swój intelekt oraz ciało przed orwellowskimi oczyma Wielkiego Brata. Natomiast oglądający pragną podejrzeć, na co można sobie pozwolić, w kreacji „własnego ja”.

Reality star’s, ukazuje nie tyle kości, ale coś bardziej złożonego. Rozmaite pseudo gwiazdy kultury masowej zdolne są, do dobrowolnego medialnego obdarcia ze skóry i ukazania złogów zapożyczonej tożsamości! Wygląda, to niczym prezentacja wyniszczonej bielizny, skarpet; ten wątek jest cytowany poprzez ekspozycję w „Reality Star’s”. Porównywalnie rzecz się ma w obrazach pt.: Hit Planeta czy Taniec z Gwiazdami. Prezentowane postacie są jak ze szkła, folii czy plastyku. Otaczam je często tylko konturem, z pod którego widać „kolorowe” tło przynależnego im świata. W myśl zasady: Doda zdjęła majtki w „Operze Leśnej”, Michael Jackson dał fanom w prezencie zapaćkaną pieluchę swego dziecka, Benedykt XVI potknął się na schodach i „fantastycznie” połamał sobie rękę.

Kolejne obrazy Udar i Nerwica Wycofania, to nawiązania do anatomii ludzkiego mózgu; pola mózgowe jako świat wewnętrzny, niby niewidoczny, a jednak tuż za warstwą.

Nerwica Wycofania 2008r

Jest bardziej skomplikowaną narracją; zespół mentalny (choroba cywilizacyjna)wypełza na zewnątrz infekując życie podmiotu i dalej całej społeczności, równocześnie się wycofując!

Jedzące Chipsy 2008r.

Oczywiście mają wiele znaczeń (inaczej nie potrafię malować), jest to nawiązanie do obrazu pt.: Jedzący Kartofle Vincenta Van Gogha. Skupiając się na formie należy ujrzeć, że na przedstawieniu nie ma już chłopstwa, tylko manekiny – lalki, a więc coś sztucznego, zredukowanego, stanowiącego wystrój magazynu i co znamienne pseudo przezroczystego.

Tacy, bowiem są reprezentanci pop-kultury, mało tajemniczy, próżni; nastawieni na to, by do śmierci skanował ich magnetyczny czytnik nadmiernej konsumpcji.

Wszystko co najważniejsze 2008r.

Koncepcja myślowa zawarta w tytule jako pytanie do każdego odbiorcy, co mianowicie uważa za najważniejsze w swoim życiu.


W tym obrazie starałem się przezroczystość ująć metafizycznie, to moja wersja ukrzyżowania. Jakby odbywała się teraz we współczesności, na tle świata nowoczesnych fabryk, nekropolii, życia ponowoczesnego. Chrystus jest przybity do masztów rozświetlonych nowoczesnością, wypełzają z niego hale produkcyjne, nakładają się kontury ludzi zniczy, którzy płoną na tym padole do momentu gdy ich wiatr nie zdmuchnie, czy też do chwili autodestrukcji.

..

Widzenie z nad rzeki Ulaj 2008r.

W tym przedstawieniu można dostrzec cała gamę dynamiki, to jakby pociągnąć ręką po skosie na tle nieba i ciągnąc za nią wizję, która już z samego założenia jest niematerialna,  zasadza się na granicy fizyczności. Jest w tym coś z projekcji filmu, dziejącej się  w eterze.

W Księdze Daniela rozdział 8. Anioł Gabriel ujawnia

mdlejącemu z przerażenia Danielowi wizję z nad rzeki Ulaj. Owa wizja dotyczy czasu końca. Występują w niej symbole zwierząt, rogi symbolizujące moc ziemską, zjawiska z przyszłości, które bardzo intrygowały nie tylko Daniela. W wizji jest również mowa o demonicznym systemie religijnym „Małym rogu”, który opanuje cały świat i zbezcześci prawdę o charakterze Boga.

Hiperaktywne modusy Doświadczeń 2008r.

W Modusach zastosowałem, podobne nadanie jak w Mobilu z przed lat (patrz wyżej), uwzględniłem ukryte obrazy w obrazie oraz naturalny rysunek skalny z Gór Stołowych (skała Odgromnik- Mały Szczeliniec) oprócz postaci osadzonej na szalonym koniu zmiennych myśli, jest też m.in. postać wspinacza.

Plamy barwne świadomie ułożone w zmienną mozaikę abstrakcji. Rzecz o tym wszystkim, co na przestrzeni życia zbiera się człowiekowi w głowie. Zmienne doświadczenia najlepiej ująć w formie abstrakcyjnej, ponieważ terminy mają charakterystykę zmienności. Życie ludzkie wciąż się zmienia to, co dajmy jeszcze rok temu było dla nas atrakcyjne, nie robi już na nas większego wrażenia. Obraz postmodernistyczny, złamana zasada Jednego horyzontu odczytania. Co 90 stopni następuję zmiana modi odbioru.

Kolejne obrazy takie jak Vide Symulakra, To Stop at Nothing czy Maska atrakcyjnego Tubylca, szerszym lub węższym znaczeniu reprezentują malarstwo przezroczyste. Obrazy i kreski wzajemnie się przenikają. W Symulakrze wypełza np. ze skalnej ściany wąż, ręka głównego podmiotu człowieka, jest wchłonięta w skalę jakby ta była cieczą, a nie stałą masą.

Symulakry to kopie nie mającego swojego odpowiednika w rzeczywistości, w ujęciu postmodernistycznym pewnego typu zapętlenia realności z irracjonalnością. Symulakra przekazu medialnego, to prawie, że „Jaskinia Platona”, w której pojawiają się majaki życiowych projekcji. Dla innych symulakra, to „sezam” do otwarcia fikcyjnej jaźni.

To stop at nothing 2008r.

Wszystko jest całością, choć czasem występuje jako elementem tej całości. Ludzie na obrazie są jak ze szkła (lub bańki mydlane), prześwitują i widać tylko ich kręgosłupy. Uważam, że to adekwatnie oddaje, materialny charakter człowieczeństwa. Nowe pokolenia przychodzą, stare odchodzą. Pokolenia migotają niczym przezroczyste fantomy, w przyspieszonym montażu filmowym.

To stop at Nothing: Nie cofnąć się przed niczym… Kroczyć przed siebie w życie, nie bać się mieć godność, to obraz manifest, ale i zarazem sedno człowieczeństwa, które jest jak kalkomania na mapie całości.

W pozostałych obrazach Maska atrakcyjnego Tubylca 2009r., mimo drugiego dna, jakim jest tematyka; przezroczystość, pogłębia złożoność kodu nadania.


Lalki za Ołtarzem 2009r.,

Są jakby rozświetleniem, tego, co dla wygody wielu, nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego. To naznaczenie tematu tabu, jakim jest molestowanie dzieci, przez osoby klerykalne. Stąd lampy, świetlówki, przewody instalacyjne. Same ofiary są jak święcące neony, które krzyczą, że problem jest do rozwiązania!

Jak widać obraz przeźroczysty wzbogacony kontekstualnością ma wzmożone nadanie. Widzę szereg możliwych rozwiązań przeźroczystości, począwszy od szkiców skalnych, poprzez mimikrę, mimetyzm, skończywszy na świadomym kreowaniu wizji, w których obraz przezroczysty zbliży się ku nowym rejonom bliższym technikom neo-wizualnym, ale o tym postaram się napisać w kolejnym artykule.

Jan Wieczorek

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 9 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.


Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

14 komentarzy dla “Składnia Przezroczysta Jan Wieczorek”

  1. Paweł napisał:

    Rysunki skalne filmik o inspiracjach…

    http://www.youtube.com/watch?v=7vVY95JGPwA

  2. Paweł napisał:

    Długi ale cekawyArtykuł i miło się Pana czyta

  3. Paweł napisał:

    Dziękuje
    Serdecznie Pozdrawiam

    Mam tendencję, do rozpisywania się, to wynika z mojej natury, zbyt duża doza zainteresowania i chęć ujęcia całości…

    http://www.youtube.com/user/LaimTV#p/f/17/EUvjAKxKSu4

  4. Paweł napisał:

    O – Haloimpresjonizm!!! I TO jest na fali.
    eri+

  5. Paweł napisał:

    Świetna analiza swoich zachowań twórczych!! Myślę jednak,iż poezją i magią malarstwa,czy w ogóle kreśleniem znaków,jest pewne poddanie się intuicji,dryfowi intelektualnemu,dywagacjom (błądzenie to też szukanie!),gdzie momentami przebłysków świadomości autora – tu i teraz – jest on sam ciekaw dokąd go kompozycja prowadzi i co mu swym końcowym efektem przedstawi… MU,bowiem osoba trzecia i tak będzie odbierała obraz na swój sposób.
    Zawsze boję się pytania „-A co to jest?”,nie dlatego,że sam nie wiem co to jest,tylko dlatego,że wyczuwam osobę pozbawioną wyobraźni i co bym wtedy powiedział i tak będę postrzegany,jako ułomny od reszty,a przez to taki,któremu należy pobłażać!
    Jak widzę,u Pana wszystkie elementy twórczości mają swe konsekwencje,tworzą wielodyscyplinarną,spójną,logiczną całość,co jest bardzo pomocnym w podróży przez Pana zachowania artystyczne,przez tę istotę człowieczeństwa!… Powodzenia!
    Vidor

  6. Paweł napisał:

    Dziękuję.
    Jest racja w tym,że pewne rzeczy nie do końca człowiek sobie uświadamia, w malarstwie czy ogólnie w twórczości przed samym aktem działania nawet zamierzonego, jest doza iskrzenia. Pisząc tekst nie wiemy przecież jaka on przyjmie formę, co w trakcie pisania przyjdzie nam do głowy, to jest element przygody. Gdy maluję staram się wypatrywać nawet w zwykłych plamach czy one nie mają mi czegoś zaskakującego do zaoferowania. To raczej jest podobne do nauki, bo naukowcy i artyści to bardzo podobne nacje odkrywają…

  7. Paweł napisał:

    gratuluje sposobu przekazania .W trakcie czytania osiagnelam stan malarskiej obecnosci w swiecie od momentu sprzed mojej fizycznej obecnosci na ziemi.Stalam sie posiadajaca tworcza swiadomosc drobinka we wszechswiecie.Dzieki i prosze o wiecej takich odlotow.Wiem tez ze posiadl Pan niesamowita rownowage ciala,mysle ,ze jest ona obrazem Pana rownowagi duchowej.

  8. Paweł napisał:

    dobry poczatek

  9. Paweł napisał:

    Z tą rozwagą ciała 🙂 To mnie troszkę ubawiło. Jestem człowiekiem jak każdy muszę jeść, pic,kochać się z żoną, chodzić na wycieczki i spacery itd. Jeśli, to jest równowaga, to ją mam:) Co jeszcze nie piję i nie palę, narkotyków też nie potrzebuję.

    Pozdrawiam Serdecznie.
    W momencie kiedy się uporam z korektowaniem tekstów pod zbiór opowiadań zacznę pisać o malarstwie ,sztuce itd.

    Ostatnio przyszedł mi do głowy pomysł na artykuł pt,: Artysta ,to nierób, niektórzy tak myślą 🙂

    http://www.youtube.com/watch?v=dkQCrkgTKbE

  10. Paweł napisał:

    Laim pamiętaj, że: „Aberrochromartyzm” – to „zwykła sieczka”, brak mu człowieczej idei i wiary. Ogranicza się do wad soczewki, w Haloimpresjonizmie: człowiek Widzi Przez Łzy, czyli widzenie nie jest niczym ograniczone, żadną fizycznością, dlatego warunkiem jest posiadanie – DUSZY, czego soczewka NIGDY nie zdobędzie, to dla tych, co zwątpili w KAMIEŃ, jakim jest HALOIMPRESJONIZM, czyli NOWY MESJANIZM. Eryk Maler 2010-01-14

  11. Paweł napisał:

    Laim, kocham cię!:*, Ale nie za ciało i nie za twój pouniwersytecki postmodernistyczny umysł i ja i ty mamy wstrętne ciała, kpiło z własnych i cudzych ciał wielu malarzy, kpię i ja, moje plecy pomniejszono tu ze strachu?:)Ten portal nie różni się od pozostałych?:),
    Nie patrz z pod oka Laim, wiem jesteś smokiem, ale dlaczego złym? Ja jestem dobrym smokiem – niebieskim!:).
    Zawsze zechcę Laim malarzu, chopie:) zobaczyć twoje obrazy – podpisuj zawsze – Haloimpresjonizm choćby cały świat zaprzeczał: w filozofii Haloimpresjonizmu jest jeden gwóźdź programu: Każdy malarz ma prawo uznać, że jego dzieło jest i obojętne, co i jak namalował – JEST HALOIMPRESJONIZMEM. To ja nadałem mu to prawo i jest nie zbywalne.
    Dlatego nie jest to klub widzenia aury Laim, klub obserwacji zorzy polarnej, lub klub ludzi z wadą wzroku (Aberrochromatyzm, to lipa), bo „Ha-malarstwo” dostępne jest tylko wysublimowanym kolorystom poświęcającym siebie, dlatego Marlin, Michael, czy Vincent umrzeć musieli młodo. Nie są do tego potrzebne zdrowe oczy, dlatego Claude Monet najlepsze obrazy zrobił prawie zupełnie nie widząc. Śpijcie dalej ci (lepiej gnuśnieć:) – Goya), co zbudzić was nie zdołałem, dobranoc. – Eryk Maler godz. 9.02 dn.2010-01-15
    Po prostu nic nie wiesz Laim: w halo zasady łamie się natychmiast, gdy powstaną, ALE!:),lecz niezłomnych zasad nie da się złamać i teorii Haloimpresjonizmu – nie da się obalić – Eryk Maler 2010-01-15

  12. Paweł napisał:

    Cześć Eryk, Malarstwo Przeźroczyste, nie gardzi kolorem (proszę więc mnie nie przypisywać do nurtów, których nie reprezentuje). Kolor przecież jak się go widzi, to dlaczego i po co rezygnować z niego.
    Myślę nad rzeczami bardziej złożonymi o nakładaniu się obrazów, na różnych poziomach w sferach mózgowych oko to tylko pochodna odbioru,a przezroczystość wywodzi się z mojego wnętrza, nikt mi tego nie zapodawał, każdy z nas ma swoją drogę życiową, a jeśli chodzi o twórców, to sprawy się jeszcze bardziej potęgują 🙂

    Serdecznie Pozdrawiam

    Za jakiś czas wchodzę w nowy sezon 2010.

    http://www.youtube.com/watch?v=rP_z2Jz1xc0

  13. Paweł napisał:

    Eryk dobrze ci doradzę, poszukaj wydawcy i napisz książkę o Halo.
    Masz do tego predyspozycje, powinieneś ,to zrobić.
    Ja w przyszłości na temat malarstwa przezroczystego, też napiszę pozycję.
    Ta twoja książka, to byłoby coś uporządkowanego.Wyjdź od genezy, przedstaw walory,przejdź do teoretyzowania i wysuń wnioski.

    To tak ode mnie życzliwy pomysł – propozycja

    To jest w Twoim zasięgu ręki.

  14. Paweł napisał:

    Malarstwo Przezroczyste
    obraz: Dyktatura Obwodów Ulicznych
    plener m.in ulice Glasgow

    http://www.youtube.com/watch?v=eTAi20deAi0


Dodaj komentarz

*