POEZJA i MALARSTWO – Próba kolejnej interpretacji – Edward Siekierzyński

wt, Mar 22, 2011

Aktualności, Ludzie

POEZJA i MALARSTWO
Próba kolejnej interpretacji

Poezja, być może, to zamknięcie w intuicyjnie dobranych słowach ładunku emocjonalnego, który byłby katalizatorem w otwartym na uczucia wyższe pojmowaniu rzeczywistości, która jawiąca się odbiorcy tymi słowami buduje go wewnętrznie, wprowadzając obrazy odrębne od tych, w których czytelnik przebywa… Czytając, ulata jego wnętrze poprzez dobrane intuicją – będącą jedną z cech talentu – słowa, do krain widzialnych sobą tylko jemu jedynemu.
Siła oddziaływania poezji, prozy poetyckiej zależy od „bezwiednej umiejętności” zestawiania słów, które maja tworzyć siłę wyrazu. Czym większa staje się siła wyrazu, tym istotniejszy talent twórcy. Owe zjawisko „bezwiednej umiejętności” można przyjąć jako manifestację tego, co przychodzi z… nikąd… może nawet z Wielkiego Nikąd?
Jednak dążąc do racjonalnego, wyrafinowanego w sztuce używania języka pisanego, sposobu zestawiania wyrazów tworzących atmosferę utworu, autor może popaść w przejaskrawienia emocjonalne, co może mu odbierać uprawnienia bycia poetą, a raczej propagandzistą jakiejś idei. Możliwe jest wtedy mimowolne odejście w sztampę prowadzacą do banału.
Ważnym więc jest, by słowa nie tylko talentem zestawiać, ale cyzelować je w zestawieniach myślą wyższą, której wartości, budujące odczucia pozytywne są, najprawdopodobniej, istotą talentu w ogóle…
Jak więc można ze słów stworzyć obraz widziany nie tylko autorowi? Można, choć interpretacja tego obrazu przez odbiorcę jest zawsze inna, niepowtarzalna, jak każda wolna świadomość. Tak dzieje się z realizacjami filmowymi znanych utworów prozą, czy wierszem, poczynając nie tylko od Sofoklesa i na Witkacym, czy Gombrowiczu nie kończąc…
Pozwolę tu sobie przedstawić moje utwory z tomiku „Tło”. Zestaw słów, które się tam pojawiły tworzy zapewne w umyśle czytelnika obrazy odmienne od moich, być może jest to obraz drżący, jakiś poblask, poświata myśli wspominajacej nie czytelnika, ale mojej, która w momencie czytania przez odbiorcę, moją już nie jest w ogólności, a pozostaje tylko moją w tajemnych odbiorcy szczegółach… Szczegółach, które nieuchronnie przeminęły w swym procesie przeszłoprzyszłości, jednak pozostawiły inspirację przeniesioną do malarstwa, ba! stały się obecnością Weny w życiu twórcy! A oto wspomniane utwory:

Przyśniłaś mi się
w tej sukni brokatowej…
no wiesz?…
Brokat złociście
połyskiwał w świetle świec,
siedziałaś przy stole
nakrytym
białym,
adamaszkowym obrusem…
nic się nie działo…
tylko
świece się wypalały
w srebrnych świecznikach,
tylko
przed Tobą płytki,
biały talerz
ze złotym brzegiem,
tylko
przed talerzem
kryształowy,
smukły kielich,
w nim czerwony napój,
świetlistoczerwony…
wzór szlifu kielicha
rzuca na obrus
świetlistą poświatę
nieco drgającą…
nic się nie dzieje,
tylko
Twoje dlonie
przy talerzu…
nie ma sztućców,
nie ma sztućców…
nie ma mnie…
wokół szarobrązowy mrok…
tylko obrus…
Twoje oczy
skrzą odbijając
swój obraz w talerzu…
łaknę tego obrazu,
czerwonego napoju też…
16 VI 1998.
cdn.

 

Zapraszamy do Galerii Touch of Art – w naszej ofercie znajdziecie Państwo obrazy Edwarda Siekierzyńskiego: https://www.touchofart.eu/galeria/Edward-Siekierzynski/

, , , , , , , ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 186 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.


Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

Dodaj komentarz

*