JUSTYNA KOPANIA

Moje myśli szumią.
Jak… – jesienne liście…
Miotane przez wiatr… – po chodniku.
Szumią… – szeleszcząc.
Szeleszcząc… – szumią.
Słyszysz…?!
Wiatr ustaje.

"Przemijanie"  - obraz olejny malowany na płótnie

"Przemijanie" - obraz olejny malowany na płótnie

Liście milkną.
Leżą.
Myśli.
Myśli nadal …
Szumiąc…– szeleszczą.
Szeleszcząc… – szumią.
Próbuję uspokoić je.
Złapać.
Schwytać.
Wyrzucić.
Ale…
Myśli…
Szum.
Szelest.
Są szybsze od moich dłoni.
Czy myśli… –  które…
Szumią… – szeleszcząc…
Szeleszcząc… – szumią…
Które tylko słyszysz…
Nienamacalne…
Można  – złapać?!

(z tomiku „Rozmowy z moim Bogiem”)

Zegar wybija pierwszą godzinę w nocy. Kończę malować na dziś. Wstaję ze stołka. Zdejmuję obraz ze sztalugi. Wynoszę go do drugiego pokoju. Wracam. Stołek stawiam pod ścianą. Sztalugę przesuwam w prawy róg pracowni. Podchodzę do okna i otwieram je. Wpada chłodne, świeże powietrze. Patrzę na niebo. Jest ciemne, zachmurzone. Nie widać na nim dzisiaj gwiazd ani księżyca…Mija czas. Końca chmur nie widać…tak samo jak końca czasu, który trwa w swoim przemijaniu…. Godzina 01 : 30 w nocy. Myślę. Moje rozmyślania podążają w kierunku sztuki, filozofii… Sztuka… Określenie – słowo „sztuka” – kojarzy mi się z kolorem czerwonym, szczególnie z cadmium red.
Cadmium red  – jako pasja, miłość, życie, ogień, żar, krew, wolność, ale tez jako ostrzeżenie, agresja, destrukcja, krzyk…Cadmium red kojarzy mi się z Caprice No. 16  Niccolo Paganiniego… Moje rozmyślania na temat sztuki, tworzenia, życia opierają się na obserwacji i odczuwaniu rzeczywistości. Czuć – znaczy patrzeć, widzieć…ale nie zawsze widzieć – znaczy czuć… Przetworzona przeze mnie rzeczywistość, którą staram się uchwycić w obrazach czy słowach, to próba spojrzenia na  świat pod kątem odczuć, uczuć, emocji, które nadają wyraz, kolorystykę obrazom.
Tworzyć – znaczy czuć, dostrzegać, przekazywać swój punkt widzenia…Myślę, że sztuka jest nieograniczona i nie da się „zamknąć”, ograniczyć, wyznaczyć,  że przebiega stąd – dotąd,  że znaczy tyle a tyle… Powinna wzbudzać emocje, kontrowersje, czasami sprzeczności, bunt…Siadam i zastanawiam się,  co to jest „czas”? Czas to „coś”, co drugi raz się nie powtarza. To sekunda, po której wskazówki zegara wybijają drugą sekundę, minutę, godzinę… Czas jako przemijanie, ulotność, coś, co jest ograniczone w swojej nieograniczoności, w swoim istnieniu… Czas – tajemnica bytu…Człowiek, jako „więzień czasu”… – wskazówek zegara.
Czas – pośpiech, prędkość, tempo, coś, co trwa… Każdy ma „świadomość upływu czasu”… Może gdyby Człowiek nie miał „świadomości upływu czasu, może by się tak nie spieszył nie wiadomo tak na prawdę dokąd i po co…
W malarstwie staram się pokazać „świat”, który można byłoby zobaczyć, patrząc na rzeczywistość, która nas otacza, z innej perspektywy, niecodziennej, odległej, czasami oczami dziecka, innym razem muzyka, kompozytora, czy kogoś, kto porostu patrzy na morze, księżyc, niebo, gwiazdy…,rzekę… Wygląda przez okno i patrzy na ulicę. O tam patrzy… – widzisz? Idąc ulicą spogląda na twarze ludzi.
W deszczu, śniegu, czy mgle. Być może świat, który otacza nas ludzi tak na prawdę jest zupełnie inny, niż my każdego dnia postrzegamy go. Może w każdej kropli deszczu, ziarnku piasku, płatku śniegu są miliony barw, które można zobaczyć, gdy przyjrzymy im się dokładnie z niecodziennej perspektywy naszego  patrzenia. Chociażby na leżący…zamiast na stojący…
Chciałabym móc i potrafić uchwycić w obrazie czas, który przemija tak szybko. Mijają sekundy – z których rodzą się minuty. Z minut powstają godziny…z godzin – dni. Z dni – tygodnie. Z tygodni – miesiące.
Z miesięcy – lata. Z lat – życie…
Zapaliłam papierosa. Patrzę jak smuga szarego dymu unosi się w górę… W chwilę później znika. Pozostaje tylko zapach spalonego tytoniu. Jak wspomnienia.
Rozmyślam i próbuję zrozumieć to, co jest oczywiste w swoim bycie, ale tak naprawdę, gdy człowiek zaczyna myśleć o tym, co jest oczywiste – gdy stara się tą oczywistość zrozumieć – staje się ona
nieograniczona – jak sztuka, jak coś, co jest czasem…, jak filozofia, jak myśli człowieka, jak życie…, jak…nic. Czym właściwie jest „nic”?! Czym właściwie jest „coś” ?!… Czym różni się „coś” od „niczego”…
Unoszący się dym spalonego tytoniu – jest „czymś”. W chwilę później znika i pozostaje zapach, który po chwili staje się przecież niczym…Pomimo, że parę minut temu był czymś…
”Coś” – jest w pewien sposób widoczne…A jakie jest „nic” !?…Jakiego koloru jest „nic”? Na chwilę zamykam oczy… Wówczas można powiedzieć, że nic nie widzę…
A przecież, gdy człowiek zamknie oczy – widzi ciemność, na początku z jakimiś refleksami światła…W chwilę później jest sama ciemność. Czy „nic” – jest koloru czarnego?!…
Czy czas jest też więc niczym?! A może jednak czas to coś…W takim razie czym jest „nic”… „Nic”- to przecież też „coś”.  A skoro czas to coś będące jednocześnie niczym…
postanowiłam to namalować – czas , coś i nic… Jakiego koloru jest czas?! Czas kojarzy mi się z kolorem białym. Z całkiem gładką, przeźroczystą powierzchnią, sprawiającą wrażenie przestrzennej, głębokiej…
„Coś” kojarzy mi się z fakturą czegoś…Namalowałam wówczas obraz „ Przemijanie” – dwa fortepiany na białym tle, grubymi warstwami farby…Myślę…Spoglądam w okno i widzę noc…nadal upływa czas…
Czy, gdyby człowiek potrafił zatrzymać czas – czy wówczas nadal by istniał… Czy nadal byłby człowiekiem?! Rozmyślam,ale nawet w rozmyślaniach nie można zatrzymać czasu… bo one trwają, jak ja, ty, my wszyscy… Czy to – co próbuję nieustannie robić, zatrzymywać w obrazie czas – jest osiągalne ?! Czy w sztuce, w obrazie, na fotografii, w poezji,  prozie…muzyce…można zatrzymać czas?! Myślę, że w sztuce itd., można po prostu ująć chwilę…ale nie można  zatrzymać czasu… bo on trwa…Czas w swoim trwaniu  tworzy, jednocześnie niszcząc w pewien sposób – poddając wszystko, co nas otacza przemijaniu…,często zapomnieniu…Nawet „nic”, które za chwilę, za ułamek sekundy – może stać się „czymś”…
Lubię rozmyślać. Lubię rozumieć…to moja pasja…Przemyślenie – nawet pustka, która jest czasami w człowieku jest  niczym – gdy spojrzy się na nią z innej perspektywy…chociażby na stojący a nie na leżący…
Pustka – to tez przecież „coś” – bo trwa, istnieje, po prostu jest… Rozmyślam dalej… Myśl – jest też przecież czymś, ale jest nienamacalna, nie można wziąć jej w dłonie…nie można jej zobaczyć, dotknąć…, tak samo jak pustki, wyobraźni, czy nieba…ale można je czuć, odczuwać – jak zapach…Zatrzymać w obrazie czas… Zatrzymać w sztuce przemijanie…ulotność chwili, czasu, trwania…
Można tylko  zatrzymać myśl, uczucie towarzyszące w trakcie tworzenia czegoś… ale nie czas, nie przemijanie, bo one  trwają…Nie da się ich złapać…ani zamknąć…nawet w sztuce…
Nawet w słowach, wspomnieniach, czy dłoniach… Ich trwanie – jest nieograniczone…. Są czymś, w cały mistniejącym niczym, w całej  nicości… Nie można poznać ich faktury… – pomimo, że są…, pomimo,  że trwają… – w swoim przemijaniu… – jak człowiek… Wstaję z fotela i podchodzę do uchylonego okna….przez które wpada chłodne świeże powietrze, wydawałoby się, że to samo, które było poprzedniej nocy…
a jednak inne… Za moim oknem pada deszcz. Krople deszczu delikatnie uderzając o parapety okien, szyby, dachy domów…komponują deszczowe preludium dzisiejszej nocy…Czy to preludium też jest sztuką?
Nadal pada deszcz – ktoś w świetle latarni biegnie ulicą…spieszy się…Słychać tupanie obcasów, słychać deszcz…Światło latarni odbija się  w kałużach, cień latarni, człowieka…Biegnie człowiek, ale jakby pośpiesznie szedł…szybkim krokiem…Z pod parasola mozolnie wydobywa się dym… – pewnie pali papierosa…Sceneria jak z filmu – inspiracja do namalowania kolejnego obrazu… –  a przecież to rzeczywistość – tworząca sztukę, scenerię doskonałą…Rzeczywistość – jako sztuka… Jak Libertango Astora Piazzolli… – światło i cień…energia życia, pasji…Największym artystą – jest świat.
Za moim oknem dzisiaj było niebo pełne szarości, chmur, które płynęły dzisiejszego dnia jak ludzkie myśli – spowite  smutkiem, przemyśleniami… Deszcz jak łzy na ludzkich twarzach, siarczysty, pełen nostalgii, zadumy…
uderzał o wszystko za moim oknem, spływał po szybach…Skończyłam wczoraj prace nad kolejnym obrazem. Obrazem będącym przemyśleniem nad przemijaniem życia…istnienia…czasu… Jak mały jest człowiek, wobec wszystkiego tego, co stworzył Bóg… ale jak wielki może być człowiek – dla drugiego człowieka…dla innych ludzi…Dlaczego – człowiek przemija…jak czas…, który nigdy nie wróci… Godzina 2 : 27 na moim zegarze….
Przemijanie  trwające w czasie – nadal w nim trwa…jak cień, którego nie można zgubić jak jakiejś rzeczy…, odłożyć na bok, albo gdzieś w kąt…by siedział tam jak tuman kurzu siedzi w kącie…zapędzony  przez wiatr, wpadający  przez uchylone okno…Malarstwo…życie…tworzenie…-  człowiek powinien tworzyć, a nie niszczyć…, dzielić się swoimi przemyśleniami, bo każdy z nas, myślę, ze widzi świat inaczej…Kolory, które każdego dnia zmieniają się za oknem, kolory pór roku, nieba, chmur…które tak samo jak świat – zmienia czas…zmienia przemijanie, zmienia życie…widzenie , odczuwanie…coś, co jest oczywiste i na pozór zrozumiane, w swoim niezrozumieniu…,
w swoim braku granic…Myślę, ze największą sztuką jest zrozumienie. Poznać – znaczy zrozumieć … W tym momencie myśli połączone z próbą zrozumienia sensu bytu, przemijania czasu…zatrzymują się na chwilę
w rzeczywistości i spojrzeniu na nią z innej perspektywy…
Gdy człowiek spojrzy na  świat, za oknem…chociażby na noc…..tak bardzo różną od dnia… od chwil, które nigdy nie są takie same, …zmieniają się z sekundy na sekundę…, jak chmury, płynące po niebie…
Zmieniają kształt…kolor, wyraz…a może po prostu świat…otaczający nas ludzi…jest  tylko iluzją…, którą każdy z nas stwarza według własnych potrzeb, przemyśleń…Może…przemijanie – to tylko iluzja…
Może czasami na tą zwyczajność dobrze jest spojrzeć z różnych perspektyw…może warto czasem przystanąć na sekundę…na chwilę…by właśnie z innej, wydawałoby się unikalnej perspektywy spojrzeć chociażby na ścianę…
nie w toku dzisiejszego pędu, tłumu, który jak lawa, płynie ulicami miast…nie zważając na to, co nas otacza…zatrzymać się na najmniejszy ułamek sekundy …i zrozumieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej…

"Pośpiech"

"Pośpiech"

Justyna Kopania

, , , , , , , ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 186 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.


Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

Dodaj komentarz

*