HALOIMPRESJONIZM Z TRÓJKĄ W TLE

czw, Wrz 17, 2009

Moje widzenie Świata

Pierwszego września Trójka Polskie Radio w Audycji Studio EL MUZYKI Jerzego Kordowicza wyemitowała obszerne fragmenty mojej nowej płyty MALARZ – Eryk Maler: „Kentaktos- Rytm Miecza”.

Każdy z nas artystów bez względu na wiek wykształcenie, pleć, narodowość, czy orientację seksualną chce pokazać swoja pracę, by uzyskać przez to swoje miejsce – i jest to jak najbardziej uprawnione.

Gdy walczę o równe prawa dla wszystkich artystów, gdy krystalizuję nowy kierunek w sztuce, gdy ogłaszam jego zasady, gdy szukam jego prekursorów, gdy specjalnie jadę do Zakopanego, by zobaczyć zestaw portretów Witkacego – staję się dla jednych nadzieją, a dla drugich zakałą burzącym ich ustalony z góry porządek.

Gdy walczę z systemem blokowania niektórym artystom – twórcom, drzwi do wystaw, prezentacji, do ich równego należnego im traktowania – to niestety w pewnych środowiskach budzę niezrozumienie, czasem wrogość i niestety podwójnie mi wtedy przykro.

Ale trzeba mówić prawdę: twórcą jest się bez względu na przynależność, posiadane papierki, czy nawet wiek, a i pamiętajcie: dane osobowe artysty, jego miejsce zamieszkania, jego wykształcenie i wszystko inne: są to dane poufne i to jest zgodne z Ustawą O Danych Osobowych i Ustawą O Prawach Autorskich, i ma umożliwić artyście kreację własnej osoby, wybór pseudonimu artystycznego, i posługiwanie się np. wyłącznie nim, i jest to powtarzam zgodne z Ustawą O Prawach Autorskich, natomiast ujawniać SWOJE DANE OSOBOWE – Artysta, ma prawo, ALE tylko on, gdy sam tego chce, gdy SAM tak uzna, że jest to zgodne z jego linią kreacji, czy promocji swej własnej osoby, jako Artysty I Twórcy. Ustawy, zatem przewidziały to, o czym wam teraz mówię.

By podkreślić, by wybrzmiało, by stało się konkretem – stwierdzenie prawdziwe, że wobec Boga i śmierci wszyscy jesteśmy równi, a krzywdząc innych nie poprawiamy świata, że terroryzm wynika czasem z zupełnej bezsilności – nie skomponowałem, lecz NAMALOWAŁEM – obraz: Kentaktos- Rytm Miecza. I JEST TO OBRAZ MUZYCZNY, obraz dźwiękowy. Pierwszego września 2009, i jest to data niejako magiczna, Polskie Radio Program Trzeci, czyli wszystkim znana TRÓJKA wyemitowała obszerne fragmenty tego malarsko muzycznego przekazu i nie była to premiera radiowa Eryka Malera, bo ta odbyła się czwartego marca 1992r w Radio Zielona Góra (obecnym Radio Zachód) w Audycji Eugeniusza Banachowicza, ale był to mój wielki debiut, to mój debiut w TRÓJCE.

Słowo Kentaktos – „wypowiedziało niebo”. Do odczytania, ale dosłownie, majowy piorun w czasie majowej tegorocznej burzy, uderzył gdzieś nie opodal i nagrałem go, i ten dźwięk został potem o kilka tonów przetransponowany i razem ponownie zmiksowany z wersją pierwotną, i wtedy (fenomeny towarzyszą życiu artysty) efekt ujawnił wyraźne słowo, którym byłem zaskoczony, i które, autentycznie wypowiedziało niebo, jest wyraźne, brzmi: KENTAKTOS. Dla mnie ken, to miecz (z japońskiego) a taktos, dla mnie to rytm (język grecki), razem daje to jednocześnie Jego imię: Kentaktos oraz znaczenie: Rytm Miecza. I ON, Stary Żeglarz – „Kentaktos” nie jest taki, jakim chcielibyśmy, by był. Jego cel jest nam nieznany. Jego praca jest dla niego i dla nas jest niezrozumiała, a kłamstwa o NIM stwarzane przez człowieka i na człowieka użytek, nic tu nie zmienią. I nie jest ON ani, dobry ani zły. Jest ON – prawdą, a my ludzie zbyt często kłamiemy.

Ten obraz muzyczny, to płyta, płyta CD, o standardowym wymiarze czasowym i być może, może, kiedyś płyta ta wejdzie do jakiejś klasyki, jednak chyba nigdy do tej „sztywnej”, bo otwiera ona świat sztuki inny od akademickiego, świat dla wielu niezrozumiały, świat duszy dziecka i dziecko to jest smutne, gdy patrząc na ziemię widzi ono, co złego może zrobić kościół, nawet dziś, co złego może zrobić silne państwo, nawet dziś, jak trudno przebić się prawdzie artystycznej, pomimo iż znana jest od czasów jaskini Lascaux, nawet dziś. Oto, jak krótko zrecenzował Kentaktos, prywatnie i przez telefon, Pan Jerzy Kordowicz legenda Polskiego Radia, bez którego głosu płyta „Poland”(1984) Tangerine Dream – nie była by tą samą płytą: Panie, Eryku jest… proszę Pana nikt tak dziś muzyki elektronicznej nie robi, i obawiam się, że nie zaakceptują takiego sposobu tworzenia środowiska akademickie, a Pana, Panie Eryku wszystkie, te górnolotne słowa… i w dodatku wymaga Pan ode mnie prowadzącego tę audycję, dziennikarza muzycznego, jakby… stopniowo coraz więcej i stale jakby podnosi Pan naszych relacji poprzeczkę.

Ciśnie mi się na usta uśmiech wynikający z „Wywiadu z Erykiem”: a nie mówiłem?:) A górnolotne słowa, to te:

Panie Jerzy, sługa polskiej inteligencji i skromny malarz – Eryk Maler (Twórca Teorii Haloimpresjonizmu) – uważa, że Polskie Radio Program Trzeci, czyli Trójka – jest obecnie najbardziej demokratycznym programem radiowym w Polsce i w ten sposób faktycznie spełnia swą misję, i zwykle jestem smutny, ale nie tym razem. Polska, prawda, ta prawdziwa, demokracja, ta prawdziwa, i równość dla wszystkich twórców, TWÓRCÓW, i bez względu na wykształcenie, i wiek, i wyznanie, i narodowość i płeć i orientację seksualną.

Nikt tak muzyki elektronicznej nie robi! I … to zabrzmiało dla mnie, jak wielkie pochlebstwo, ale oczywiście było krytyką, a jednak Panie Jerzy, czy nie robi? Nie robi takiej muzyki nurt komercyjny, lecz awangarda – zawsze robiła, robi i robić będzie: robi sztukę o cechach naiwności dziecka i niezwiązaną z zapotrzebowaniem sztuki komercyjnej, a przynajmniej do chwili… śmierci artysty.

Tak, i obecnie wszyscy są usatysfakcjonowani, Radio spełniło swą misję, ja pokazałem efekt mej pracy, efekt pracy ostatniego roku, i serio nikt nie zapytał mnie o wiek, płeć, posiadane świadectwa, narodowość, czy orientację seksualną – I TAK POWINNO BYĆ! I TAK BYŁO!!! I TAK MA BYĆ!!! Zawsze, i o to walczę dla wszystkich artystów- Kentaktos!!!.

Laicy nawet, gdy są po uniwersytetach niech udadzą się do profesorów sztuki i historyków sztuki, którzy to z obowiązku ich funkcji będą i o mnie uczyć w szkołach i opisywać moje życie w książkach. Ludzie o duszach dziecka niech posłuchają ode mnie, czym jest sztuka, a wiem to od największych filozofów i największych teoretyków świata sztuki i co najważniejsze niech posłuchają ode mnie, czym jest twórczość. Głupcy niech dalej mówią – nie rozumiem. Źli w intencjach, niech wypaczają moje przekazy nawet, jeśli rozumieją. I… tak już było.

Powracając do tematu artysty, a konkretnie twórcy, niemalże wszystkie spodziewane problemy niejako przewidzieli twórcy ustawy o ochronie danych osobowych i twórcy ustawy o prawach autorskich. Pomimo to instytucje organizują się czasem niejako w systemy. Pomimo to akademie bywają czasem systemami. Systemy czasem próbują budować prywatne galerie. Zły system, to złe przesłanie i nieszczera prawda, i walczyło z tym faktycznie niewielu, walczył z tym Vincent Van Gogh, gdy żył, a gdy umarł dostał się już umarły, jako ciało, w szpony – owego nadal nie umarłego, jako ciało, systemu, który przejął władzę nad jego imieniem i nad jego obrazami, a artystom o wielkich nazwiskach oczywiście każe ów system milczeć grożąc im wyrugowaniem z celowo nielicznych szeregów „przez system nobilitowanych, nielicznych, a wybranych uprzednio przez ten system artystów”.

To niejednokrotnie sprawy za trudne dla zwykłego śmiertelnika, dlatego moje teksty, tak, są oczywiście górnolotne, bo są one przekazem dla przyszłych.

A teraz to, co najważniejsze:

Haloimpresjonizm to, jednak nie postmodernizm.

Haloimpresjonizm nie jest postmodernizmem i to ani zaleta, ani wada, po prostu nie jest, a skoro taki zarzut padł kiedyś, to teraz wyjaśniam, dokładnie. „Halo” powraca do źródeł, co w sztuce zdarza się cyklicznie i teraz zdarza się znowu.

Post-Moderna nie podaje poza postulatem uwolnienia się od krępującego artystyczną swobodę pojęcia stylu żadnej definicji postmodernizmu, „Halo” ma wyraźne formuły, zaczyna się od analiz i dochodzi do wniosków.

Postmodernizm wyrażał poczucie końca dotychczasowej koncepcji sztuki, wyczerpywanie się jej atrakcyjności i tradycji nowości, jako kategorii estetycznej – „Halo” proponuje wznowienie poszukiwań twórcy, zaprzeczenie końca malarstwa, które wynikło raczej z braku treści do przekazania niż z braku możliwości kontynuacji.

Wyczerpanie się koncepcji liniowej ewolucji sztuki, niemożność jej dalszego rozwoju – Haloimpresjonizm proponuje zastąpić powrotem do źródeł, powrotem do początku dziejów sztuki, co da jej nowe rozgałęzienia możliwe do wyewoluowania.

Postmodernizm nie formułuje żadnego spójnego programu, i nie buduje żadnej nowej ideologii, stąd też płynność terminu i nieostrość jego granic – „Halo” przeciwnie wyraźnie określa zasady ma własną teorię, określa granice, a jest nimi próba określenia istoty i struktury malarstwa i sztuki w ogóle.

Postmodernistyczne tendencje miały zniweczyć dzieło, jako wytwór o materialnej wartości, to nieporozumienie, w tej kwestii różnimy się zdecydowanie, dzieło ma wartość i jest niepowtarzalne, o ile zostało nacechowane czystą twórczością, o ile jest nowe, i nie ma w stosunku do niego odpowiednika, co postmodernizm uznał za utopię, a my za rzecz realną.

Postmodernizm sygnalizował wyczerpanie i znużenie awangardą – „Halo” nie wyczerpało swych rozwiązań i nie jest znużone awangardą.

Postmodernizm nie wypracował jednorodnej stylistyki – „Halo” jest wyraźnym, choć rozległym stylem w sztuce.

Postmodernizm neguje tendencje sztuki awangardowej do teoretyzowania, „Halo” nie boi się tego i ma własne teorie.

Postmodernizm zwrócił uwagę na pewne błędne założenia modernizmu, jak wiara w postęp, czy liniowy rozwój sztuki, to nieporozumienie zakwestionował on w ten sposób akademizm, bo postęp w sztuce od dawna wiadomo: nie istnieje, „Halo” zakłada rozwój głównie o uczuciowym i o duchowym wymiarze.

Postmodernizm z założenia wystrzega się zastygania w jednym skodyfikowanym sposobie uprawiania sztuki, „Halo” ujawnia zasady rządzące ogólnie całym malarstwem i w swych zakresach zamierza użyć właśnie pewnych zakresów skodyfikowanych w ogólnikach, a złożoność i jej zakres pozostawia do dyspozycji artyście.

Często za styl postmodernizmu uważa się właśnie bezstylowość – w „Halo” inaczej interpretuje się bezstylowość, a określa się ją jako częstą zaletę, czyli niepowtarzalność elementów w jednym dziele, rozumianą jako zwięzłość wypowiedzi, lapidarność, świeżość przekazu.

W postmodernizmie dzieła plastyczne są interpretowane czasem, jako mozaiki zbudowane z przytoczeń i przekształceń wcześniejszych dzieł – w „Halo” tworzy się intuicyjnie lub na podstawie obserwacji malując bezpośrednio z natury, nie cytuje się byłych dzieł, lecz same zasady zawarte w Teorii Haloimpresjonizmu, kreując i komponując w coraz to nowy sposób.

Często pojawiającym się motywem w postmodernizmie jest niemożliwość dotarcia do pierwotnych źródeł, bezpośredniego zapisu rzeczywistości w „Halo” przeciwnie, stawiamy na malarza, bardzo wrażliwego, który jednak oddaje w obrazach istotę rzeczywistości przez siebie samego widzianej lub zapamiętanej, lub odczutej, odebranej uczuciowo i intuicyjnie

Zagubieniu postmodernizmu „Halo” przeciwstawia odnowę pozycji aksjologii zajmującej się takimi pojęciami, jak dobro, piękno i prawda oraz ich miejsce w życiu człowieka.. Dobro i prawda to podstawowe kategorie aksjologiczne, to wartości, do których powracamy.

„Halo” w przeciwieństwie do postmodernizmu, proponuje poczynania niegdysiejszej awangardy indywidualności takich, jak Van Gogh, Matisse, Picasso zaliczyć w poczet źle sklasyfikowanych, jako rzekomo zapoczątkowujących postmodernizm, a zaliczyć ich właściwie, czyli do poszukujących, i tylko czasowo niezrozumiałych, a ortodoksyjnie twórczych i wyprzedzających swój czas, i przez to niesłusznie zaliczonych do jakoby negujących i obalających dotychczasowy porządek, co jest jedną z głównych cech modernizmu, a z czym Haloimpresjonizm nie chce mieć nic wspólnego, ale chodzi o prawdziwy porządek, nie o popieranie istniejącego zamkniętego dla niektórych twórców systemu, czego w żaden sposób uczciwy człowiek nie poprze i my oczywiście, też nie popieramy.

Eryk Maler
(dla laików samouk),
czyli ERI+, +, jak Joanna+ (spalona, za prawdę)
2009-09-15

Zapraszamy do Galerii Touch of Art – w naszej ofercie znajdziecie Państwo obrazy Eryka Malera -> kliknij

, , ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 43 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.

Administrator serwisu www.malago.pl

Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

20 komentarzy dla “HALOIMPRESJONIZM Z TRÓJKĄ W TLE”

  1. admin napisał:

    Panie Eryku Malerze,słuchałem Pana muzyki – chylę czoło – prawdziwym artystą Pan jest!Nie piszę:”wielkim artystą”,by brzmiało to wiarygodnie…
    Kompozycje w radiowej „Trójce” – kompletny odlot!Co Pan na to,by uzależnienia,np. od różnych używek – twardych i miękkich leczyć seansami audio-video? Chyba już na to ktoś wpadł,m.in.w muzykoterapii?…
    Dodam,że jestem fanem „Tangerine Dream” i byłem na ich koncercie w hali warszawskiego „Torwaru” w grudniu 1983 roku!
    Przyznaję,że tworzy Pan muzyczne obrazy!Będąc tak szeroko uzdolnionym,”nawiedzeni” mogą uznać Pana,jako „organizm nie z tej ziemi”,czemu bym się wcale nie dziwił!
    Był już w Polsce człowiek-artysta,który przerastał swoją epokę i prez to miał powszednie życie zawiłe,bo nazywał publicznie,bez eufemizmów głupotę – myślę tu,o wciąż na nowo odkrywanym Witkacym!…
    Życzę budującej kontynuacji we wszystkich Pana zainteresowaniach,to zaciekawia i zadziwia(choć przecież nie wszystkich – i tak już będzie!),
    w czasach,gdy igrzyska wypierają sztukę swoim ludycznym,wątpliwym już wdziękiem!
    Vidor

  2. admin napisał:

    T D to mistrzowie, „jam, tylko malarz”, ale „ciapię” jak widać gdzie się da, moja linia talentu jest wyraźna, ale mocno rozgałęziona, w przeciwieństwie do linii Pani, RB, której linia talentu jest: ostra, prosta i równa i niepodzielona, nawet jakby skalpelem naznaczona, nie zajmuję się chiromancją, a jednak coś w tym jest, bo nasze życie dokładnie tym się różni, w mojej sztuce, też, coś, coś jest, a do tego wiele, wiele moich wad, a jednak czasem… coś się wyłania prawie dokończonego ma Pan rację – nic nie da się skończyć, jesteśmy niedoskonali, ale – w doskonałym tego słowa znaczeniu:), ale czasem, nawet na kształt góry ze szkła coś mi się wyłania, nie… to piramidy i słońce! Są na mojej dłoni, tak jak i u Pana, nie szukam ich, one już tu są…:)

  3. admin napisał:

    Wczoraj byłem na wernisażu malarsko-muzyczno-poetyckim Jarosława Mielcarka w Szczecinie,bardzo emocjonalne przeżycie,dla mnie w tą dobrą stronę emocji,mam nadzieję,że zna Pan tę twórczość!Można zapoznać się z nią w sieci… A gdzie można nabyć płyty CD z Pana ilustracyjnymi kompozycjami?
    Pozdrawiam –
    Vidor

  4. admin napisał:

    Bądź Twórcą, A swe Malarstwo – schowaj pod kapelusz Haloimpresjonizmu, Wczoraj w radio usłyszałem święte i wreszcie prawdziwe słowa, Renoir, Monet i inni zdobywszy w końcu wielkie pieniądze za pośrednictwem marszandów z…. AMERYKI – mogli stać się wreszcie sobą, malować będąc zupełnie wolnymi, stać się jak dzieci, bo tylko obudzone na powrót dziecko w nas samych jest tym, czym naprawdę jesteśmy, wyzbyci sztuczności i zakłamania cywilizacji, kpiąc z praw gatunku i praw państwa, śmiejąc się z konwenansów sztucznie budowanych systemów, w dziedzinie sztuki nawet, mającej za cel przecież prawdę, a jednak budujących mury tej prawdzie zaprzeczające…. Ach zrobiłem to, co trzeba, jednak, wskazałem drogę do prawdy, do wielkości i do rozgłosu, jednak tylko bardzo nieliczni jak zwykle to zrozumieli, powiedziałem i udowodniłem: że artysta może być czym chce i nawet bogiem wbrew religii i przypomniałem, że za prawdę nawet dziś ukrzyżują proroka światła, Eryk portret ogrodowy to naprawdę ja, ale ja jestem wszystkim, dobrem i złem, i egoistą również, a moje płyty rozdaję za darmo prawdziwym w duszy dlatego wystarczy przesłać adres mailem na incomal5@poczta.fm aby je otrzymać, to trudna sztuka i prosta jak dziecięca zabawa jednocześnie i zahaczanie o trans, a trans nie jest domeną jakiejś religii poza tą prawdziwą, pozdrawiam i czekam NA WAS – byście się zbudzili, droga otwarta, podążajcie za mną a ja pójdę ostatni, otworzyłem bramę i osłonię plecy, aniołów jest wielu? Tak! Dlatego To jest dla Halodzieci, i… nie wybierajcie aniołów zła – chcecie sztuki – oto sztuka. ERYK MALER 2009-10-04

  5. admin napisał:

    Panie Eryku!
    Uuuffff! Aż się spociłem z pojęcia Pana treści i ogłoszenia, iż rozdaje Pan bezpłatnie swą muzykę!… Bezpłatnie, nie musi znaczyć, że za darmo! Mam nadzieję, że będę słuchał teraz, już egoistycznie, tych, jakże ilustracyjnych dźwięków podczas mych magicznych chwil tworzenia iluzorycznych przestrzeni…
    Zwrócę się też do Pana poza tym forum, by tu zbytnio nie zamącać i nie stając się przy tym publicznie nadwyrężającym cierpliwość Admina!
    Pozwolę też sobie polecić Panu lekturę ostatniej już, niestety, książki Leszka Kołakowskiego „Czy Pan Bóg jest szczęśliwy…”, to z racji Pana skłaniania się w stronę terminów teologicznych, a także pewnych zawiłości sformułowań mających cechy przydawania haryzmy, a przez to mi do końca niezrozumiałych, bowiem, jak rozumieć:
    „…podążajcie za mną,a ja pójdę ostatni…”
    Daje to, po głębszym zastanowieniu obraz Pana kpiącego w „kazaniu na górce” wobec nierozgarnętych maluczkich, robiącego ich po prostu
    „w konia” zawiłym sformułowaniem o zadęciu wieszczym, z czego słynie właśnie klasa konfesyjna swymi skłonnościami do socmanipulacji i siania niepewności tego, co będzie PO…(nie chodzi tu oczywiście o PeO!).
    Ważnym już od zarania umysłu było, by „inwestować” w większość niż w mniejszość, bo to jest po prostu opłacalne! Jak się można spodziewać, to mniejszość jest zawsze elitą,
    a większość nawozem dla elity – to nie nowe spostrzeżenie!
    Używa Pan tu słowa „religia” i podkreśla, że jest jedyna(?)religia… prawdziwa… Trochę zmierza Pan też w stronę mesjanizmu, gdzie daje się wyczuć podniesienie głosu!
    „Religiare” zawsze znaczy: wiązanie mocno, natomiast „religio”, to zespół wierzeń w siły nadprzyrodzone…
    Tak,w skłanianiu się do uprawiania sztuki wyższej, każdy „prawdziwy” twórca wchodzi w sferę transcedentalizmu, czyli uznaje aprioryczne formy poznania wyprzedzające i warunkujące doświadczenie…
    Jest to proces nader intymny i podniosły głos na ten temat na forum uważam wewnętrznie za, w jakimś tam stopniu, niestosowny. Unikam głoszenia wszelkiego rodzaju manifestów, bowiem, jak to znamy z historii, zawsze pojawia się kontrmanifest i… cała para idzie w gwizdek!…
    Twórzmy więc w cichości swoich pracownianych eremów siebie i przedstawiajmy siebie od czasu do czasu gronu zainteresowanemu dziedziną, którą uprawiamy, przedstawiajmy, a nie krzyczmy, by się „obudzili”(!), bo oto jaTwórca-Stwórca ich potrzeb estetycznych wskazuję tym wszystkim właściwą drogę poznania!…
    Wiem,że życie w pokorze jest swego rodzaju luksusem psychicznym i nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić!Zaznaczam – w pokorze, a przy tym zadziwianiu siebie, nie w umartwianiu się i byciu ukontentowanym ze swego smutku,z czego duża część „nawiedzonych” czerpie właśnie swą siłę nie zawsze społecznie użyteczną a trącącą w dużej mierze hipokryzją…
    Vidor

  6. admin napisał:

    – oj!:) Mylna, błędna interpretacja, gdybym tylko tak „czytał” filozofów byłbym… w/w parą w gwizdek właśnie, trzeba czytać ponad słowami, kto nie czuje w halo – nic z halo nie rozumie, zbyt enigmatyczne? Proszę, więc nie łamać: głowy, lecz nie tracąc czasu: ożywić – swe serce, jednak póki co moja muzyka:) nie dla Pana:)

  7. admin napisał:

    Niech Pan pomyśli – dyby tak czytać dosłownie teksty, gdyby tak czytać dosłownie nuty… nie było by „muzyki”.. w nas… z nich, gdyby tak patrzeć na abstrakcje – to tylko farbę by można było zobaczyć nie J. Pollocka, nie tędy droga, a Pan Malarz i filozof najlepiej powinien to wiedzieć, ale:) to typowe- ja mam sa sobą długą przeprawę „w czterech literach”, a tam wielu takich, ale wiedza ogłupia, to sprawdzone, a najbardziej bulwersujące jest zawsze i dla wszystkich – że mamy w sobie pierwiastek boski i mówi się: zobacz Boga w drugim człowieku, a zatem i w sobie, ale zaraz potem mówi się: „…bo ten człowiek chciał sobie przywłaszczyć znamiona Boga… (i to w kościele się mówi) …i za to „został do piekieł strącony”… (co znaczy)…i za to my nim pogardzajmy!…” Tak, ale pogardzajmy raczej sobą wtedy my głu€pcy (nasza wiedza za 1 euro wtedy jest), my sami – sobie, co chwila zaprzeczający, do wszystkiego trzeba dorastać i to długo – by na powrót stać się dzieckiem, a tak, bo to najkrótsza droga, czytajcie ponad słowami, patrzcie na abstrakcję, ale nie oczami, nie ufajcie stosom książek, to tylko makulatura, bo i wiedza i religia jest jedna. Gdy Black Sabbath (- Iron Man) śpiewa: jestem żelaznym człowiekiem, ciekawe, tylko głupcy się z nich śmieją, a dlaczego? Wszystko jest sztuką, a… zapomniał Pan:), i że teksty również, sztuką, i sztuką jest by nadal pozostały – prawdą! Pan już „rozumie”?:), a propos miło mi się z Panem rozmawia i prosił bym o zezwolenie na publikację Pana tekstów, wybranych, w moim o polemice artykule, bardzo proszę i zostańmy kolegami filozofami, ok.? Eryk Maler 2009-10-06

  8. admin napisał:

    Gdyby koncepcja zgody na ewentualne błędy niezupełnie była słuszna, to w radio zapowiedź jak z taśmy, sztywna i nudna usypiałaby słuchaczy, a chodzi o stworzenie wrażenia „gry na żywo” tak, jak na każdych koncertach. Gdyby koncepcja ludzkiej boskości była fałszywa, to Kazimierz Dąbrowski nie napisałby już dawno tak:
    Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
    Za wasze uzdolnienia niewykorzystane i za niezwykłość
    Samotność waszych dróg
    Za waszą boską moc niszczoną
    Przez zwierzęcą siłę.
    Gdyby trans od dawna nie miał znaczenia, to nie dodałby od razu:
    Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
    Za waszą twórczość i ekstazę
    Za wasze zachłanne przyjaźnie i miłości
    I cóż… ja pozdrawiam błądzących tymczasowo, wiersz znalazłem wczoraj, niech żyje przeznaczenie?:) Niech żyje prawdziwa intuicja u twórcy, niezależna od wiedzy i tego, co było, lub będzie – Eryk Maler 2009-10-09

  9. admin napisał:

    http://www.youtube.com/watch?v=h7TZw9l535k

    Pracuję nad zbiorem opowiadań o Polsce i Polakach!

    Jest moc znaczeń…

    http://www.youtube.com/watch?v=kAlEBv8xk3g

  10. admin napisał:

    A:),to świetny temat, gratuluję, jako że każdy z nas jest..:) karykaturą „niejako” samego siebie, wiemy to, my patrzący na siebie z boku, ale… tak to już musi być:) pozdro – eri

  11. admin napisał:

    Spostrzegłwszy dziś Pana prośbę,Panie Eryku,o wykorzystanie moich tekstów polemicznych do Pana zbioru polemik – wyrażam na to zgodę…
    Polemiki w sferze sztuki są zazwyczaj niezrozumiałe dla zainteresowanych biernie tą dziedziną…Pisze Pan,że należy umieć czytać i oglądać nie tylko Pana twórczość,ale tak w ogóle,każdy element,który zawiera pierwiastek boski,czyli… wszystko…
    Umiejętnie czytać ponad wierszami,między wierszami,oglądać obraz ponad obrazem,muzykę słuchać obok muzyki itd.
    Nie wydaje się Panu,że dąży Pan do komplikacji już nie samego odbioru sztuki,ale życia powszedniego?…
    Z natury nie wydaje się,że tzw. sprawy boskie,czy pirwiastka bożego należy usilnie wciskać w ramy personifikacji!Jednak wiele osób tak czyni,idąc infantylnie na skróty,już nie tylko myślowe ale i mentalne!Nie wiem od czego to zależy,może od promieniowania morfogenetycznego na danym obszarze!?…
    Czy może,od umiejętnego,populistycznego manipulowania umysłami?…
    W każdym bądź razie i w dziedzinie sztuki trzeba mić na względzie,że istnieje fizyka kwantowa,że powstanie życia na Ziemi nie jest pierwszym przypadkiem,że teoria panspermii nie jest też herezją…
    Czymże więc jest uprawianie tu i teraz obszaru nazwanego sztuką?… To chęć zaistnienia inaczej,kontynuacji bez łatwizn,jakimi staje się w pewnych sytuacjach prokreacja… Czyż nie jest piękną przygodą podróżowanie swym jestestwem prez kosmos wizji ujętych w to co na skróty zwie się sztuką!? Zdawać sobie z tego sprawę jest rodzajem iluminacji,tylko… pamiętać też trzeba by nie ulegać iluminacji luciferycznej,tej błyszczącej i migotliwej,zachęcającej… bowiem
    efektem tego zachęcenia może być w wielu przypadkach tylko wywiedzenie w… ciemność!I wtedy czytanie między wierszami,czy słuchanie muzyki ponad muzyką,malowanie niewidzialnego okiem i szkiełkiem ogarnie wrzask:-Ciemność widzę!!Ciemność!!!… czyżby,może… pomroczną!?…
    Vidor

  12. admin napisał:

    Niektórym brak odwagi by czegoś dokonać, brak im odwagi by skoczyć na głęboką wodę, nie mają nic wspólnego z Joanną d, Arc +, będąc bałwochwalcami przypisują ciemność – jasności np. – Joannie, liczą się jednak intencje, Joanna spalona i Jezus ukrzyżowany, macie dla nich tylko to, czym jesteście wypełnieni – błoto. W tym błocie ja jestem kamieniem i zmielę was w muł, tak – dla mienie wszystko jest boskie, a wszystko czytaj, jako wszystko i jeśli rozumiesz, „czym kosiarz Vincenta”, zrozumiesz, czym mój „Kentaktos rytm miecza”, o ile zrozumiesz. Eryk Maler 2009-11-26

  13. admin napisał:

    Pogubiłem się już Panie Eryku w odczytywaniu intencji Pana wywodów… Zbyt to wszystko jest „falujące” intelektualnie – intelektualnie,in plus oraz in minus – takie jest oczywiście moje odrębne wrażenie… Jestem tym zaskakiwany i prawdę pisząc,obce mi są kultywowane przez Pana atmosfery konfesyjne w mojej twórczości,choć ateistą nie jestem,ale pojmuję te pierwiastki całkowicie inaczej,niż jest to ogólnie obecnie przyjmowane…
    Owe falujące nastroje,które tu odbieram z Pana strony,mogą po pewnym czasie powodować przecież symptomy choroby morskiej z wszystkimi jej konsekwencjami,czego nie chciałbym doświadczać w miłej atmosferze twórczej dnia powszedniego,nie chciałbym też doznawać wrażenia,iż Pana wypowiedzi sterują tu w stronę utworzenia forum ekshibicjonizmu światopoglądowego… Chciałbym jedynie napomknąć,że religia dzieli ludzi,a wiara łączy i że duchowość to nie religia – nie umniejszając pod żadnym względem jej atrybutów!…
    Pańskie zapowiedzi o „zmieleniu” tych,którzy mają inny pogląd na sprawę niż Pan,odbieram jako robienie sobie „jaj” z tu publikujących,albo jako brak tolerancji,który to termin(tolerancja) w pewnych kręgach jest odbierany jako „pomiot diabelski”,albo jako wykwit zbliżony do sfery patologii wszelakich z wieszczym zadęciem… Cóż,prekursorzy zawsze byli nierozumiani i w swym cierpiniu doznawali uniesień – nie tylko twórczych!Z całego tego stanu byli jednak zadowoleni!…
    Życzę powodzenia!…
    Vidor

  14. admin napisał:

    Wszystko wynika z Pańskiego braku pełnej wrażliwości i braku pełni zrozumienia oraz braku u Pana pełni informacji o E-ryku Malerze, który to między innymi naświetlił zjawisko niedopracowanych portali internetowych, gdzie dyskredytacja jednych przez drugich artystów stała się celem dla nich: samym w sobie. Jeśli wszystko Pan w necie prześledzi odnośnie mojej osoby wtedy myślę, że Pan zrozumie i spojrzy Pan inaczej, mam nadzieję, bo mechanizm jest taki: – cudze dokonania, są często dla zabawy podkopywane, o ile mechanizmy portalu na to zezwalają – i jest to niesprawiedliwe w każdej postaci i robię to też wtedy I JA sam, dla zabawy – w przypadku, gdy mnie się poniża i robi nieuprawnione uwagi odnośnie mojej osoby. Moje wielkie dwa Performance 01 i 02 naświetliły ten problem w necie i walka już mnie trochę nudzi, bo wielu – podkopuje by tylko podkopywać, dyskredytuje – by tylko dyskredytować. Mówię metaforami, jestem białym aniołem – czyli niebieskim, czarne anioły – czyli czerwone, są w innej frakcji i tu w necie ujawnia się zjawisko walki miedzy nimi, duchowość w necie przybiera na wielkości i dlatego: NET TO MECHANIZM BOGA, wymaga on stopniowo opowiedzenia się po jednej ze stron, odkryłem to, jako jeden z pierwszych! W Realu jesteśmy zwykłymi ludźmi, tu stajemy się synonimami, SYNONIMAMI dobra lub zła. Nie zwalczam zła, ja walczę z nim, gdy ono mnie próbuje eksterminować, BO niema kontrastu, gdy brak niebieskiego i czerwonego obok siebie. Wiele o tym pisałem – najczęściej metaforami się posługując, a ponieważ nie ma chętnych by ruszyć mocno polską sztukę ze swych posad mocno do przodu, ponieważ nie ma chętnych by walczyć ze sztucznym i fałszywym SYSTEMEM związanym ze złym i dziś często: AKADEMIZMEM, przeto z racji swej wiedzy i doświadczenia stałem się „Vangoghiem 21 wieku”, i skrystalizowałem, jako kamień w mule ciemnoty i braku wiedzy o sztuce, który to podsyca złe mechanizmy w działalności polskiej sztuki: instytucjach! Tu mesjanizm to zwykły metaforyzm, a Pan nie zdaje sobie sprawy w stopniu zakłamania tychże portali, tychże instytucji, tychże „regionalnych ośrodków KULTURY” (radio regionalne ZIELONA GÓRA) finansowanych ze środków społecznych, lecz sztukę traktujących w sposób pryncypialny i wybiórczy, bezlitosny dla jednych i nadmiernie nobilitujący dla drugich, Pan, jako filozof powinien to wiedzieć, ale nie wie? – Zatem powstałem: ja „mesjasz prawdy i prorok światła e-ryk Maler” twórca nowego kierunku w sztuce, jakim jest: HALOIMPRESJONIZM. ERYK MALER 2009-12-03

  15. admin napisał:

    Widzę,Panie E-ryku,że moje teksty pozwalają Panu coraz dobitniej się wypowiadać! Mam nadzieję,że stan tej sytuacji odczuwany może być przychylnie dla chcącego zaistnieć w materii jaką jest polemika…
    W dziedzinie sztuki polemika bardzo często wtacza się na jałowe tory…
    Jak Pan znakomicie to zauważa,nasze poczucie rzeczywistości,czy tym bardziej humoru jest nie kompatybilne…
    Owe zasadzki słowne,czy prowokacje(performance wg Pana scenariusza są mi nieznane)nie do wszystkich tak przemawiają,jak to się niejednokrotnie zakłada,cóż,czynności te mogą być jednak odbierane przez adwersarzy jako słowna napaść na coś tak delikatnego czym jest sedno człowieczeństwa w każdej ludzkiej istocie…
    Proszę sobie przyswoić,że nikt nie ma zamiaru Pana niweczyć,a niwa sztuki ze swym boskim pierwiastkiem jest najprawdopodobniej po to,by wszelkie hipokryzje, podstępy, perfidie,prowokacje werbalne oddalać i nie chełpić się tym, że kogoś tu,czy tam wpuszcza się w kanał,lub traktuje się jak muchę,która dała się nabrać na miodowy lep górnolotnych sformułowań,które mogą mieć cechy pseudonaukowe…
    Pan wybaczy,ale dla ciemnoty – jak to Pan zaznacza – wywody w tym portalu są nieciekawe… Zbliża się epoka li tylko oglądania,a nie czytania,epoka pewnej formy analfabetyzmu „nakręcanego” właśnie przez internet i SMS-y!…
    Czy portal ten pozwala szerzyć zło i vice versa z nim walczyć?…
    Nie stawiał bym tu takiego problemu, bowiem usilnie chcę wierzyć,iż twórcy tego portalu mieli w swym projekcie głównie dyskusje o współczesnym pojmowaniu sztuki,a nie o mesjanizmie,
    o misji twórcy sztuki,a raczej o powstającej nowej formie estetyki,która jest warunkowana zdarzeniami nie tylko artystycznymi przecież!Sztuka nie wynika ze sztuki,ale z dnia powszedniego,kształconego przez massmedia niestety,sztuka też nie powinna być dla sztuki,jak to swego czasu lansowano…
    Lektura książki profesora Janusza Deglera „Witkacego portret wielokrotny”-PIW 2009, może być bardzo pomocna w zrozumieniu „nerwowości czasów naszych”…
    Pisze Pan,że jest van Goghiem XXI wieku… Ekspresjonizm Vincenta widać w Pana pracach,choć jest on inny,bardziej wibrujący,nawet trochę „seratoski”, puentylistyczny… Ogłasza Pan renesans kierunku,który się rzekomo wypalił i został odrzucony przez wystawę w warszawskim Arsenale w latach
    50-tych…
    Cóż,każdy ma swoją ścieżkę,oby nie tak tragiczną,jaką była ona dla Vincenta… Życzę usilnie powodzenia,i w całości penetracji artystycznych mniej stawiania na teorie spiskowe,bo to odwraca uwagę od sedna swych działań zwróconych stricte ku pięknu,które ciągle,ostatnimi czsy wymyka się powszedniemu jego hipotetycznemu odbiorcy,który widzi,pewnie,złudne piękno kreowane przez massmedia, piękno,jak już wczesniej zaznaczyłem,luciferyczne…
    Pozdrawiam –
    Vidor

  16. admin napisał:

    O Performance 01 i 02 poczyta Pan na mojej WWW, „mesjanizm” był już wielokrotnie istotny w kreowaniu nowych kierunków SZTUKI, poczyta Pan o tym w „Historii Koloru” cz. 2 – Marii Rzepińskiej – podać nr strony? Tak, jestem prorokiem światła, a lucyferyczne treści przebijają w Pana wypowiedziach postsocrealistycznych w tendencji???:) I tak, pomaga mi Pan – dziękuję, a i mam nowego malarza we frakcji, kobietę, jestem dziś szczęśliwy. ERI+ 2009-12-05

  17. admin napisał:

    Hmmm… tak dziś podsumowując tę polemiczną wymianę spostrzeżeń mogę domyślać się po Pana obrazie emocjonalnym,że jest Pan człowiekiem jeszcze młodym,raptownym w ocenach i o buntowniczym,wręcz rewolucyjnym wnętrzu skłaniajacym się ku kreowaniu postaci wieszcza,ja już mam to za sobą i wcale nie żałuję!Gdy na swej drodze spotka Pan szósty krzyżyk,to kotłujące się wnętrze będzie zmierzało ku ładzeniu formy i szukaniu tego największego skarbu człowieka,jakim jest „święty spokój” i wnioskowanie,już w cichości,ze zgromadzonych doświadczeń,wnioskowanie owo,może nawet z nutą zawstydzania samoistnego, wewnętrznego…
    Czy w moich wypowiedziach jest idea postsocrealistyczna? Zależy w jakim aspekcie?… Jeżeli chodzi o technikę malarską twórców,tego okresu ustroju społecznego pełnego działań socjopatów,to – muszę przyznać – iż biegłość techniczna owych autorów godna jest,by ją kazdy malarz posiadł i nic poza tym…
    A jeżeli chodzi o ideologię,jaką jestem skłonny w – już ogarniającej mnie cichości,sobie wyznawać – niech to pozostanie już do mojej tylko wiadomości,bowiem nie jest tu forum,by predstawiać swe manifesty ideologiczne -jedynie,co tu zaznaczam – „goszystą” nie jestem!…
    Książkę,o której Pan wyżej wspomina, pani profesor Marii Rzepińskiej posiadam i czytałem,jednak mesjanizm,w którym oczywiście,jak zawsze,zawarte jest postraszenie maluczkich,jest mi obcy,jako idea by ją obecnie kultywować i rozdymać.Wiadomo,był(jest?…)cały szereg mesjanizmów,tych ogólnoświatowych,biblijnych i tych polskich,ojczyźnianych…w „nerwowości czasów naszych” wypaliły się niczym stary kineskop,jednak człowiek bez „czegoś takiego” czuje się niepełnym,więc szuka namiastek, które,gdy je z mozołem uformuje,wydają się jednak trywialne… Cóż,jednak takie ideologizowanie jest lepsze niż popadanie w świat dopalaczy…
    Tymczasem,kończę mój strumień – jak to niektórym ciśnie się,by wprost powiedzieć – więc pomagam – wodolejstwa na jałowe koło opustoszałego młyna przemielonych już ideologii,aby po miesiącu przedstawić mój nowy wymysł i wymyślać dalej bez zwymyślań…
    Wesołych Świąt i pomyślności w Nowym,jubileuszowym (dla mnie też) Roku 2010 Panu życzę!
    Vidor

  18. admin napisał:

    Nie jestem mydłem: ja to Eryk Maler mistrz nr 1 w polskim malarstwie
    Mogę się czasem popieścić, ale strofowanie: to jest to, co robię doskonale
    Pamiętaj czytelniku, że to akademizm – czyta nagłówki
    Pamiętaj czytelniku, że to akademizm nie zadaje pytań
    Pamiętaj czytelniku, że to akademizm zamroził wszystko w bezruchu i
    Jest to wyraz lenistwa, strachu, braku odwagi i braku siły (Święty spokój? Nie w halo:))
    „Jesteś akademizmem?? Jeśli nie – gdzie twoje przekleństwa??”
    „Jesteś zimny-zimna, chcę twej nagości, chcę twej waleczności”
    To nie romans – TO JEST SZTUKA!
    Eryk Maler 2009-12-09r

  19. admin napisał:

    Nowy Mesjanizm
    Frans Hals to jeden z najlepszych malarzy na świecie, jacy się urodzili, i jest mi ON bliski z racji tego, że potrafił malować fotograficznie i jak dziecko stopniowo przechodząc do obrazów, które są tzw. studiami (i nie odwrotnie) – nie, długo wystudiowanymi pracami, lecz uczuciowo szybko i bezpośrednio wykonanymi: zapisami rzeczywistości. Studium dzięki temu ma dwa wymiary: jeden preferują ludzie zniewoleni akademizmem w złej postaci i mówi on wtedy o długiej pracy nad tematem, ludzie wolni i wolnomyśliciele studium traktują jak genialny szkic, którego każde tzw. dopracowanie niszczy w swej genialnej postaci. Czy to ma wielkie znaczenie? Ogromne!!! Ponieważ z tego właśnie zjawiska zapoczątkował się proces nazywania dziełem sztuki każdego działania artysty! Takie podejście preferuje HALOIMPRESJONIZM NOWY MESJANIZM w sztuce. Moje zaproszenie dla was wolni – jest zaproszeniem do malowania, również Haloimpresjonizmu, do obalania błędnych interpretacji dotyczących sztuki, życia, a nawet religii, najważniejszym celem jest wielkie malarstwo i uczynienie go bezcennym, a z życia swego uczynienie dzieła sztuki, bo tak jest – zaprawdę powiadam wam, ja „prorok światła”, filozof: Eryk Maler, Twórca Teorii Haloimpresjonizmu, a tym samym Twórca – Nowego Mesjanizmu będącego w opozycji w stosunku do – negującego wartości i nieukierunkowanego postmodernizmu. Eryk Maler 2010-01-14


Dodaj komentarz

*