Elżbieta Giza Obraz Olejny „Ich dwóch i ona”

Elżbieta Giza Obraz Olejny „Ich dwóch i ona”

Ratunku swojego szukałam w swym świecie – jego nie było.
Szukałam w świecie zrozumienia na swoje miłości w dziełach.
Nikogo bliskiego mej sztuki nie było jak smutno kłaść pędzle  samotnie – a tyle nas w świecie. Poeci zamknęli swe dusze i pieśni się nie pokazywały. Czy artyści już będą samotnie przemierzać te światy?
Wasz świat waszych realiów jest smutny latami ,artyści waszą muzą czasami.

Pogoda szarość wlała w świat a ja przemierzam go w śmiechu swym i daję wam siebie do zatracenia swojego. Dlaczego wasz świat was nie cieszy i ukradkiem znajdziecie się przy mnie-dlaczego …? Kocham wasze szukania , i chcę je przeżywać i oddać wam siebie. Czerpać chcecie mą duszę – dajecie coś w zamian …dajecie ? Niebo na chwilę otwarte dla sztuki,  otwieram i oczy przetrzeć chce mymi łzami, ale czy to widzicie ??? Czy już na wieki zostaniecie starcami. Jedno w nas życie a tak na zmarnowanie idzie…
I długo trzeba czytania mieć w sobie by pojąć Boga w życiu , że nie o to Mu chodziło. Padoły ziemskie i chwile w alkoholach upojeniu a dar człowieka zmarnowany. Obudzicie się ,gdy martwi już będziecie a ja podawać już będę innym dłoniom  dłoń. Jak smutno gdy w świecie tak mało serc i myśli o czasie. Te walki o chwile ze mną są krótkie i nic z nich nie będzie. Ja w Niebie mam swe widzenie a wy tu swą żądzę zostawiać będziecie jak klauni na świat wasz. I szans nie dacie swej duszy pięknej, o której mówić wam chciałam , bo to tylko chwile waszych szczęść były – chwila poszła na zmarnowanie. Niebo ujrzeliście i szansa na lepsze światy ,światy dla siebie ,światy dla naszych szans. Dotknięciem jestem ,delikatne me pąki wybuchły w waszym dotyku i najpiękniejsze me dzieła wylałam na Nieba wasze ,dla was je wylewać chciałam i chwilą zostały. Patrzenie do śmierci zostanie a oczy mokre od łez w tęsknocie zostaną i zawsze zostawię tę dla was chwilę w marzeniu – zawsze. O Niebo wysoko mi chodzi o Niebo , gdzie świat po ziemi stąpa. A Ziemia szczęścia nie daje ,serca kolory swe zmienią a Niebo czeka na Wasze spojrzenie .I głowę waszą podniosłam wysoko i Słońce palcem pokazać wam chciałam. Głowy wasze spuszczone wybrały ziemi kolor ,gdzie smutek pozostał.
Walczyć nie mogłam zostaję w was moją wiolonczelą ,a ona nie zagra już więcej.
Walczenie me długie i piękno odkrywam i deptaniem zostaję dla mej sztuki.
Odchodzę i zmienić już chcę swe dekoracje ,niech sztuka po przerwie nadejdzie inna i inną mnie zastanie. Wy mnie nie chcecie a dar mój wleję w serca czyste, a są takie – są. Niech motyl usłyszy motyle i taniec rozpocznie na inny czas. Z kosmosu popatrzę na wasze zmartwienia a słońce me we mnie daruję całemu wielkiemu światu. Chcę cieszyć nowe , ciekawe już dusze i znów w mym graniu zakwitać będę a inne światy wzbogacą mnie o inne światy. Nie czuję waszego dotyku , dotyk jest ziemską chwilą a mi o ducha w nim chodzi… mieć go nie macie i ubogość w Was zostawiam ja  w dotykach chcę Nieba doświadczyć i usłyszeć z nim muzykę a głuchy świat już jej nie słyszy…Szukam Jego …

Ich dwóch i ona

Autor: Elżbieta Giza

Zapraszamy do Galerii Touch of Art – w naszej ofercie znajdziecie Państwo obrazy Elżbiety Gizy -> kliknij

, , , , , , , ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 186 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.


Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

Dodaj komentarz

*