Edward Siekierzyński „Barwa, smak, zapach jako reminiscencja obrazów minionych”

Barwa, smak, zapach jako reminiscencja obrazów minionych.

Czy tylko feromony pobudzają umysł poniżej świadomej percepcji zapachu? Niejednokrotnie wspomnienia zapachów pobudzają twórczo umysł. Swego rodzaju deja vue powodują zapachy, które spowijają narząd powonienia tu i teraz… Stan ten powoduje odtwarzanie obrazów minionych, miejsc, gdzie pierwszy raz ktoś spotkał ten zapach…
Owa reminiscencja w umysłach tworzących sztukę może być katalizatorem in plus inspiracji twórczych. Podobnie ze smakami i dźwiękami, a szczególnie z barwą dźwięków zależną od instrumentu, którego dźwięk wibruje w ośrodku sprężystym jakim jest powietrze i odbierany przez mózg/organizm ludzki, bowiem zwierzęta – jak dotychczas ustalono – tylko przez tresurę wykazują coś, co można nazwać reminiscencją, a co jest stricte odruchem warunkowym…
Wracając do umysłów twórczych w dziedzinie sztuki – to wielka siła inspiracji w reminiscencji dźwięków, zapachów i barw, które przywołują twórczo obrazy minione, tak łatwo prowadzące do malarstwa z wyobraźni, czyli do zapisu wspomnienia…
Skłonny jestem zauważać, że ciąg ludzkiego spektaklu, jakim jest życie, jest permanentną przeszłością, bowiem przyszłość jest niewiadomą, tak jakby nie istniała. Przyszłość, to ciągła hipoteza, a teraźniejszość, jako taka, nie istnieje… Istnieje jedynie w gramatyce…
Fenomeni prekognicji usiłują znaleźć obrazy przyszłości. Ich wywody jednak wielokrotnie można interpretować niejednoznacznie…
Pewne zjawiska energetyczne, nazwane ogólnie UFO, określa się w pewnych środowiskach, jako przebicia z przyszłości – to przedstawiciele nas w wędrówce do przeszłości – więc jednak przyszłość istnieje(?), a naszej permanentnej przeszłości nie można dotykać?
Gdy odkryto więc prędkość większą od światła, przedstawiciele ziemskiej cywilizacji – o wielce destrukcyjnym pierwiastku natury – będą podróżować w czasie? A czas, jak to już niejednokrotnie udowadniano, jest określeniem czegoś abstrakcyjnego i ów czas nie jest czymś uchwytnym do zmierzenia i zbadania! Tak! Zegary wskazują tylko jednostki mijające, które… ustalił człowiek…
Można też przyjąć, że istnieje Wielkie Zawsze, w którym dzieją się dopiero Kosmosy! Przyjmuję wielość Kosmosów, gdzie Wielkie Wybuchy dzieją się w jakimś nieokreślonym cyklu, gdzie zderzają się galaktyki, światy widzialne nicują się w czarnych dziurach, gdzie są też białe dziury, gdzie wszystko w tym Zawsze, jest Wszystkim!…
Czyż kolory, dźwięki, zapachy i smaki mogą wyzwolić takie obrazy w umyśle? Uważam, że mogą i nie chodzi tu o stymulacje narkotyczne… owa chemia jest już w człowieku! Dźwięk może stymulować fizjologię mózgu i tworzyć wewnętrzny fotoplastikon… Tym samym czynnikiem mogą być zapachy, smaki i… marzenia senne tworzone jako konglomeraty minionych wrażeń…
A czy istnieje bezczas? To w marzeniach sennych istnieje bezczas. Może dotyczyć świadomości bez ciała, świadomości wtopionej w obszar bezbrzegowy, gdzie istnieje horyzont zdarzeń, jednak wtopiona świadomość może być poza tym horyzontem…
Głównym pytaniem epistemologii jest: Po co jest wszystko? Dlaczego to wszystko istnieje? Zwracając się ku tym rozważaniom, umysł twórczy, np. w malarstwie, tworzy realizm magiczny czerpiący inspiracje w ulotnych myślach peregrynujących przedstawiane tu obszary, obszary, które są określane jako wirtualne, jednak one istnieją (zakładając modelowo) w rzeczywistości niedostępnej w tym wymiarze, albo i… dostępnej, chociażby odbicia w zwierciadłach! Tak czują to organizmy sensytywne, tworzące malarstwo będące ciągiem rebusów rzeczywistości złożonej…
Ostatnimi czasy można zauważać, że imaginowana (niby to) rzeczywistość złożona, przedstawiana w malarstwie, które pod naporem technik wizualnych zarzucających pędzel, staje się schronieniem twórcy, który nie chce przyjąć do wiadomości, że kolejny, mijający okres jest zmierzchowy… Dekadentyzm w malarstwie nie jest już iluzją, tak też jest nią zmierzch książki papierowej…
Jeżeli więc cywilizacji ziemskiej nie pochłonie obłędny taniec wokół lęków egzystencjalnych, leczonych li tylko mamoną, niechaj malarze tworzą światy odrębne… w czasach bezrefleksyjnych taka twórczość wydaje się potrzebną!…

Edward Siekierzyński Szczecin 23 XI 2011 19:05
, , , , , ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 186 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.


Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

Dodaj komentarz

*