DWOJE W KAWIARNI – Elżbieta Giza

pt, Wrz 4, 2009

Obrazy

DWOJE W KAWIARNI

Już lata minęły ,gdy obraz ten miałam w głowie. To serce me malować chciało , i dusza ma ,mą wizję widziała – dlaczego ? Dlaczego wiedzieć nie mogłam. Lata minęły i zapukałeś do mego wnętrza , pukałeś do duszy mej ….delikatnie. A wszechświat to wiedział zawsze a ja pytałam… świata pytałam. Wszechświat zobaczył nas pierwszy nim marzeń świat do nas wędrował. Siedziałeś w marzeniu samotnie beze mnie. Smutek tęsknoty ogarniał Twe wnętrze, gdzieś byłam głęboko u Ciebie w Twych myślach na dnie. Myśleniem swym malowałeś moje obrazy ,obrazy ciała mego. Rodziłam się w Twoich pragnieniach codziennie rodziłam. Marzeniem byliśmy dla siebie a nasze spotkanie od Ciebie przyjść miało. Już stolik nakryty tak mocno czekałeś, mnie nie zaprosiłeś do siebie. Marzyłeś za mocno- nie przyszłam .
Nie czułam mocy od Ciebie, zwątpienia wracały i napój mój zastygł z Twym sercem.
Marzyłeś tak mocno , obrazu mej twarzy szukałeś a czas Ci nie pomógł. Zostałam marzeniem w Twej głowie, choć płakałeś… i ja płakałam przez Ciebie. Nie dałeś nam
szansy naszego spotkania i spojrzeń swych nie zobaczyliśmy. Smutki w Twym sercu zostały i pytań tysiące a ja wciąż w nadziei się śmieję do Ciebie. I kocham tak mocno tak mocno bez Ciebie. W snach siadam przy Tobie w kawiarni i proszę o deser o deser MIŁOŚCI, i jeszcze jeden i jeszcze…. Nie marnuj tych szans , gdy kocham , kochaniem jestem dla Ciebie – NIE MARNUJ. Nie damy już żyć bez siebie, to dla nich żyjemy , dla siebie. Słyszałam Twe myśli w czekaniu ,nadzieją Ci byłam i jestem. Chwil tych będzie tysiące wciąż będzie i czekam na Ciebie. Umysły budują nowe spotkania , budują od nowa spotkania ja w Tobie Ty we mnie.
Na jednym fotelu siądziemy i w jedno spleciemy swe ciała i oddech swój jeden słyszeć będziemy. Zagrają nam obok nasze orkiestry do tańca naszego. Ty łyżką zjadać będziesz moje ciało ja Twoim posilać się będę. To uczta ciał naszych , w spełnieniu dla świata i świece zapalać nam zaczną na nasze spotkania miłosne…
A stolik zawsze czekaniem dla nas zostanie i fotel dla naszych splecionych zawsze ciał. I wodą popijać będziemy gorąco nasze , pocenia swych dusz. Ja będę w Tobie , Ty we mnie . Kawiarnie świata naszym posłuszne zaproszeniom. Nakrywają się same stoliki i tańczą szafy grające czekając na nasze spragnione tańce …wciągają nas w swe wnętrza swą miłości atmosferą. A pot ciał ze ścian jeszcze nie zszedł i kusi nas swymi powrotami. To tam wyznałeś mi miłość ,choć jej nie słyszałam…muzyka zabrała w niej słowa ,porwałeś mnie w tańcu .Me stopy nie były na Ziemi ,słyszałamod Ciebie,że kochasz …słyszałam. Zatraciłam się z Tobą w mej muzyce , zatraciłam tak mocno ,ale słyszałam Twój krzyk do serca mego słyszałam…

TO MIŁOŚĆ
KRZYCZAŁA….

Dwoje w kawiarni

Zapraszamy do Galerii Touch of Art – w naszej ofercie znajdziecie Państwo obrazy Elżbiety Gizy: https://www.touchofart.eu/galeria/Elzbieta-Giza/

, ,

Ten wpis został dodany przez:

- napisał 43 artykułów na www.Malago.pl – Twoje centrum malarstwa.

Administrator serwisu www.malago.pl

Profil autora

Oceń ten wpis:

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak głosów)
Loading...

Jeden komentarz dla “DWOJE W KAWIARNI – Elżbieta Giza”

  1. admin napisał:

    Pani Elżbieto, przeczytałem…rozedrgany wewnętrznie pozostaję i trochę taki jakiś wstydem różowo spowity…
    Tej sceny,opisanej tak pięknie,wprost zmysłowo,nie widziałbym w kawiarni,przeważnie jeszcze ze snującym się dymem papierosowym… scenę tę,dwojga nie spotkałych się osób,widziałbym bardziej intymnie,np. na imitacjach skór nidźwiedzich (imitacje,bo jestem przeciwnikiem zabijania,nawet gdy relatywizm ubiera tę czynność w najróżniejsze eufemizmy!)leżących w pobliżu rozpalonego kominka, w salonie,gdzie tylko ten kominek jest żródłem światła… w dłoniach dwojga kryształowe kielichy wypołnione czerwonym winem…światło ognia skrzy się w kielichach rzucając świetliste,kalejdoskopowe mozaiki na ich twarze,które mają nagi wyraz pragnienia siebie,przenikając nawzajem swe jestestwo dreszczem niepohamowanej rozkoszy…
    Taka sceneria,uważam,podkreślałaby bardziej intymną wzniosłość chwili…
    Pozdrawiam i zapraszam do touchofart,jak i do mojej galerii:
    http://www.e_siekierzynski.netgaleria.pl
    Vidor


Dodaj komentarz

*