Archiwum | Maj, 2010

Nieodwzajemnione uczucie – obraz Elżbiety Mozyro słowami Agnieszki Krzymińskiej

31. maja 2010

Jeden komentarz

PYRRUS Stoisz na piedestale A ja pod nim. Ty wzbijasz się coraz wyżej, Ku swoim ambicjom i sławie, A ja od dawna tkwię w tym samym miejscu I…czekam Jesteś Pyrrusem, który umie tylko zwyciężać Bo taki już Twój los I inaczej nie potrafisz A ja jak Don-Kichot Który z bólu klęka Bo po walce z […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

27. maja 2010

Brak komentarzy

Justyna Kopania – „Carmen” (część V)

19 Sierpnia 2003 roku. Tym razem… Tym razem… to On, był zrozpaczony… Jak ona – kiedyś… Tym razem… to Ona – Carmen… Paliła cygaro… Nad jej głową dym się unosił… Tym razem, to On… zerwał dla niej… zielone jabłka.. w sadzie… popielniczki nie było… na stole… stłukła ją poprzednim razem… by cygar,  więcej nie palił… […]

Czytaj całość...

NIM ZGAŚNIE SŁOŃCE… – Obraz Elżbiety Mozyro słowami Agnieszki Krzymińskiej

26. maja 2010

Jeden komentarz

NIM ZGAŚNIE SŁOŃCE… Nim zgaśnie słońce pobiegnę na łąkę i przypatrzę się trawom i drzewom. Nim słońce zgaśnie jeszcze u schyłku tego dnia usłyszeć chcę plusk wody i łopot gołębich skrzydeł. Nim zaśnie słońce i świat zamieni się w czarną otchłań pragnę zatopić się w toń pomarańczy. A wtedy odfrunę i odpłynę, w swój słodki […]

Czytaj całość...

Ja „ piszę” obrazem, a Ona „maluje” słowem – Elżbieta Mozyro i jej twórczość

26. maja 2010

Brak komentarzy

Zostałam poproszona o napisanie czegoś odnośnie swoich obrazów, swojego spojrzenia na życie. Teoretycznie prosta sprawa ale…nie dla mnie. Moja twórczość jest formą pamiętnika. Swoje emocje i odczucia maluję obrazami. Zapewne gdybym chciała i potrafiła słowem precyzyjniej wyrażać własne emocje to nie wyrażałabym się poprzez obraz, tylko najzwyczajniej napisałabym pamiętnik o swoim życiu i tych wszystkich […]

Czytaj całość...

Szaleństwo Mai Wolf…

24. maja 2010

Brak komentarzy

„Moje szaleństwo objawia się w zwykłej codzienności, bez krzyku i dynamiki.Jest to szaleństwo, które dopada w chwili cichej kontemplacji siebie, swojego odbitego wizerunku.Gdy spoglądamy na siebie i zadajemy sobie pytanie Czy to ja?Jaka/jaki jestem naprawdę?Czy to co widzę to naprawdę ja?Czy inni widzą to samo co ja?Czy to co widzę jest naprawdę tym, czym jestem?Jak […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część IV)

23. maja 2010

Brak komentarzy

21 Sierpnia 2003 roku. Stała tam…. Stała na scenie życia…. jak esencja najlepszej herbaty… w czajniczku… na tamtym stole… zobacz… tam jest ten czajnik… w środku, w nim…esencja… widzisz?! Carmen… Na tle czerwonej kotary… Nadającej jej ciału… blasku pożądania… ciepła… nagości… Oświetlały ją… teatralne lampy… ona patrzyła … na Ciebie… Spokojnie. Dojrzale… – jak… Jak […]

Czytaj całość...

ZEGAR NOCY GUŚLARZY – Jarosław Jaśnikowski

20. maja 2010

Brak komentarzy

ZEGAR NOCY GUŚLARZY – Jarosław Jaśnikowski

Zegar nocy guślarzy Mroczna noc, czarcia noc… hen tam w mrocznej puszczy, ciemnej kniei, zawisł zegar, który to dziwne czasy odmierza. Tam to Diabeł z Aniołem się zeszli. Jeden z nich mroczną świtę wiedźm, topielców i szkaradztwa wszelkiego ma za sobą, drugi prawych mędrców sprowadził, rycerzy mężnych przy prawicy swej postawił. Nad zegarem targi prawią, […]

Czytaj całość...

ZEGAR DESZCZOWY – Jarosław Jaśnikowski

19. maja 2010

Brak komentarzy

ZEGAR DESZCZOWY – Jarosław Jaśnikowski

Zegar deszczowy Kolejny zegar, jak pierwsze dwa z tej serii, ponownie umieściłem w architekturze miejskiej. Jednak pozwoliłem sobie, by to deszcz nadał mu ostateczny kształt. Jego kubatura, mimo iż taka kamienna, taka gotycka, pod wpływem deszczowej aury spływa ze swych postumentów opadając w zimną czeluść, ewoluując przy tym w rzodkiewkoidalne formy, które następnie dryfując w […]

Czytaj całość...

„Zagrajmy motylom” – Elżbieta Giza

17. maja 2010

Brak komentarzy

„Zagrajmy motylom” – Elżbieta Giza

ZAGRAJMY  MOTYLOM Pytasz mnie dlaczego me tchnienia mają barwę Nieba ? A tchnienia moje znasz przecież – motyle w ich nazwie. Niebo użyczyło im barw swoich i świat błękitem zasłoniły. Inne być nie mogą , bo to Straż Niebna a straż piękna być musi. Innych motyli na Niebie nie spotkasz i innych barw nie dostaną. […]

Czytaj całość...

Justyna Kopania – „Carmen” (część III)

16. maja 2010

Brak komentarzy

Jak obiecałam – kolejny wiersz z cyklu „Carmen”… 19 Sierpnia 2003 roku. Przechyliła głowę do tyłu… Ugodzona w szyję nożem… przez… Carmen. Na jej twarzy była gorycz, ból… cierpienie… połączone z pewnego rodzaju wyrafinowaniem. Zastygła w bezruchu, jak posąg… Rzeźba… Jak… źdźbło… źdźbło – zasuszonej trawy… w tamtym wazonie… widzisz ?! Milczała, a mówili, że krzyczy… […]

Czytaj całość...